Na czym zarabiają agencje interaktywne ?
 Oceń wpis
   
 
Na czym zarabiają ?

Zastanawiałem się d dłuższego czasu - na czym, albo: na kim, zarabiają agencje interaktywne.

Odpowiedź wydaje się  (i jest - co wyjdzie na koniec) prosta:

  • na ogłaszających/wyszukujących w internecie,

...a jeżeli mają wlasnych handlowców to:

  • na chętnych do reklamowania się poprzez media internetowe. Też.

Z tym, że wszystko sprowadza się do jednego: do 5 %. Te pięć procent to firmy, które mają (jeszcze ?) pieniądze na promocję i marketing. To zazwyczaj duże (bardzo duże) firmy, filie, centrale konsorcjów międzynarodowych - choć to tak nie do końca jest prawdą: czasami może się okazać, że bardziej "skąpi" placówka zachodniej firmy, niż rodzimy przedsiębiorca.

  • wychodząc na rynki międzynarodowe

Gęsto jest w polskim światku internetowym. Dużych klientów da się zliczyć na palcach obu rąk (i nóg). Niektórzy zabezpieczają się procedurą zamówieniową, niektórzy "dają się zwieść handlowcom". Inni ufają wielkim - w sensie: dorwaliśmy tego spod "I", tego spod "II", a teraz kochany pora na Ciebie - drogi "III". Jeszcze inni mają swoją stałą obsługę ("od A do Z").

Skąd te wnioski ?

Zrobiłem mały eksperyment - ze stawką za grę taką samą, jaką godzą się płacić agencje interaktywne: Ilu lokalnych przedsiębiorców (nie - "sklepikarzy"!) jest gotowa zainwestować w reklamę internetową w postaci gry ? Przeszedłem, popytałem, podzwoniłem...

Odrzucając tych, którym "syn brata" zrobił stronę internetową lub tych, którzy po kontakcie mailowym i po drugiej, czy trzeciej próbie kontaktu nie odezwali się lub też "chcieli mieć spokój" - została garstka nielicznych, których można było podzielić na dwie grupy i "coś".

Czemu to tyle kosztuje ? Nie da się taniej ?

Pytanie częstsze niż oczka w barszczu. Bo płacę ZUS ? Bo mam legalne oprogramowanie ? Bo za tą kwotę, co by chcieli to nawet prądu nie opłacę ?

Czemu tak długo ?

Bo do kiosku to można wyjść i kupić gazetę w pięć minut, a tu się tak nie da ? Bo  na tydzień roboty przypadają dwa tygodnie zmagań z poprawkami typu "pięć milemtrów w lewo, o pół ikonki do góry" ? Bo chcę wieczorem gdzieś jeszcze wyjść, a nie leczyć odleżyn od siedzenia przy kompie ?

A pozostały promil ...

dawno już ma "popodpisywane długoterminowe umowy" na obsługę ze "swoimi"...

 
Wracając do pytania tytułowego

Zadałem je trochę przewrotnie - wszystko z tego względu, że przypadkowo dowiedziałem się, jakie przebicie mają agencje na rzeczach, które zamawiają u zewnętrznych dostawców.

Czy żerują na freelancerach i małych firmach ? Z jednej strony tak - w przypadku deadline'ów, ilości poprawek itp. rzeczy - bo żaden developer, czy designer w agencji nie będzie siedział po 50 godzin nad "duperelkami upierdliwego klienta", gdy czeka mu w kolejce dziesięć innych projektów.

Czy żerują finansowo ? A czy mała firma ma do utrzymania duże biuro, kilku grafików, programistów i conajmniej jednego sowicie wynagradzanego handlowca, który jest w stanie sprawić, że cały ten bajzel ma za co się utrzymać ? W sumie powyższy akapit też można sprowadzić do pieniędzy.

Konkluzja

No więc zarabiają. Zarabiają tam, gdzie dla małych wejścia nie ma. Zwłaszcza te większe. O czym można później poczytać w necie, że "to można było spokojnie na linuxie puścić, frewarowym frameworkiem wykonać i dziesięć razy taniej zrobić" - dopowiedz sobie: a po wykonaniu najlepiej zniknąć. Zarabiają tym, że stać ich na więcej: na całą powyżej opisaną "zgraję", która na efekt końcowy pracuje.

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Stara to i oczywista prawda. Więc czemu ja się dziwię ?

Komentarze (4)
[gra] Covert Front 3: Zmagania... Tyle lat, tyle komputerów, taka...

Najnowsze komentarze
2014-01-06 19:33
najlepszeprezenty.com.pl:
Flash After Party czyli o flashu w realu [EDIT]
pozdrowienia :)
2013-12-25 22:07
Powiększanie penisa:
Warto blogować ?
Trudno się z tym nie zgodzić, przez to, że są bardzo ogólne to także są bardzo trafne.
2013-12-08 22:47
ets2:
Warto blogować ?
Wartościowych blogów jest na naprawdę mało, sam staram się coś stworzyć a czy wyjdzie to się[...]
O mnie
MaW: flash, gry i cała reszta
Po prostu flashmaniak.