[ankieta] Czym grasz ? (upd)
 Oceń wpis
   

Nowa ankieta! Tym razem definitywnie dla graczy. Pytanie (rozwinięte) brzmi:

Jakiego sposobu sterowania oczekujesz odpalając nową grę (online'ową) ?

 

Biorąc pod uwagę "złożoność sytuacji" wziąłem w ankiecie kombinacje najbardziej prawdopodobne. Ciekawi mnie to, czy już jesteście "pokoleniem myszy", czy "pokoleniem klawiatury" - a czy wyobrażacie sobie, że obydwa te manipulatory mogą za jakiś czas zniknąć ??

  • ustawiam ręce przy myszce i LMB (left mouse button)
  • na klawiaturze: strzałkach i spacji (lub kontrolu)
  • na klawiaturze, ale przy klawiszach W,A,S,D i spacji/kontrolu
  • nie mam preferowanego ustawienia: ustawiam tam, gdzie mnie skieruje instrukcja
  • ustawiam  jedną rękę przy myszy, drugą przy strzałkach lub
  • jedną rękę przy myszy, a drugą przy klawiszach W,A,S,D
  • zawsze szukam opcji zdefiniowania własnych klawiszy

Jeżeli już rozgrzaliście się i przypomnieliście sobie, na jaki sposób grania nastawiliście się grając ostatnio (np. sięgając po gry prezentowane przeze mnie w dziale "Warto zobaczyć"), to... myszki w dłoń i klikać w odpowiednią opcję ankiety.

Nagrodą dla biorących udział będą... kolejne wpisy na blogu ("OMG, znowu będzie truć" :D)

 //EDIT: Ankieta będzie otwarta do końca września

Komentarze (0)
Prośba do czytelników o pomoc...
 Oceń wpis
   

...w znalezieniu aktualnych linków stron i gier, które przepadły.

Zaginione w "na skróty" - ktokolwiek widział, ktokolwiek wie

Dostałem informację, że z uzupełnionych pozycji spisu na pewno nie chodzi jedna gra i jedna strona.

Gra to "Wysokie loty szefa" (<- tak na wysokości środka wpisu już działa*), a strona - to jedna z piękniejszych stron, jakie dotychczas widziałem: heiwa-alpha.co.jp (Adobe newsletter /tłumaczony/)

gdyby ktoś znalazł kopię w archiwum lub znał miejsce ich aktualnego "pobytu" (nie wierzę, że z sieci zniknęły na zawsze :,( ) to proszę o info - czy to na maila, czy w komentarzu - wdzięczność i upamiętnienie na blogu gwarantowane.

PS. Inne w "na skróty" także można sprawdzić ;-)

//EDIT: * - no fakt, "Wysokie loty szefa" nadal są w sieci, zmieniła się tylko domena - mea culpa, że nie sprawdziłem tego podobnie jak moi czytelnicy :-] - link już działa - teraz tylko stronę Heiwa alpha znaleźć.

Komentarze (2)
[gra] StagKnight: Co byś zrobił tym, którzy Ci podpadli...
 Oceń wpis
   

...gdybyś miał taki miecz ?

 Uff... mała przerwa od stresującej pracy.

Nie, no oczywiście, że to nie "warto zobaczyć", ale zagrać... czemu nie ? :)

Wyluzuj się, odstresuj się, wyżyj się - niech Vizja powróci ;-)

Uwaga: gra dla niektórych osób może być zbyt drastyczna (* lecą flaki). Szerszego komentarza nie będzie.

Komentarze (1)
Linkownia: wariacja na temat Tower Defense
 Oceń wpis
   

Balony już były, duże balony też były, bardzo duże balony także już były, pulpitowe też już były, od warcraftowych się zaczęło, to pora skończyć na powrzucaniu wszystkiego do jednego worka i zobaczenie, co z tego wyszło.

Random Defense
Ostrzegam: trzymać ręce przy oczach, bo ze zdziwienia: a) mogą Wam wylecieć; b) trzeba je będzie nieźle trzeć, by uwierzyć w to, co się widzi.

Hint: Zaczynamy od małych wież, a potem budujemy "centra".

Komentarze (0)
Linkownia: Nitrome.com rządzi!
 Oceń wpis
   

Łikend! Łikend mamy!!! Yeah... dawno już się tak nie cieszyłem z tego... no a co mamy robić w weekend, jak roweru od codziennego jeżdżenia po dziurki w nosie, w TV nic sensownego nie ma (komu się jeszcze Olimpiada nie przejadła, co ?), w kinie jakieś Ło-liiij-ki lecą, a w pubie to nie wiedzą, jak piwa nalać, by nie na palce i po szklance ?

Wtedy zostaje siąść przed kompem i spróbować zagrać w casuale, które zajmą nam o wiele więcej czasu niż te parę minut relaksu w ramach przerwy w pracy :D

Na weekend polecam dwie gry grupy Nitrome - wymiażdżającej, zamiatającej i powalającej totalnie.

Pierw starsza z nich: Captain Dirk Valentaine and the Fortress of Steem z wypaśnym efektem rzucanego łańcucha i tegoż rozsypującego się w pył.
 
Druga - nowsza - co nie znaczy, że słabsza! Final Ninja - podobnie jak Dirk powalająca kolorami, efektami i wykonaniem. Co tu więcej o tym pisać - to trzeba obejrzeć! (a nie da się oglądać nie siadając do klawiatury :p )

Może kiedyś napiszę coś więcej o tych grach. Wzrokowcy to mają się dobrze - im nie trzeba pisać, spojrzą raz i drugi i już widzą - a ci bardziej spostrzegawczy już ananlizują, jakie wypasy są w środku ukryte.

Starczy Wam zabawy na cały weekend ? :D

...dla tych, co ciągle im mało, polecam inne gry ze strony nitrome.

Taki mały offtop: sztuką jest zrozumieć i stworzyć sposób działania taki jak we wzorze, nie korzystając z błędnego koła "reverse engineering-u".

Komentarze (0)
Linkownia: Flash Witcher: versus... czego ? (upd)
 Oceń wpis
   

Szukałem linków do multiplayera flashowego - Electra: The Game. Niestety, odpłynął on w odmęt niepamięci, razem z filmem - a szkoda, bo gra całkiem ładnie się prezentowała - te plansze, stoły gry, renderowane animacje... no więc nie będzie porównania, bo już jej na sieci nie ma. Za to kto jeszcze nie widział, niech ogląda, co Polak potrafi:

Sieciowa rozgrywka Wiedźmina: Versus

bardzo podobne do wspominanej ŚP. Elektry. Oczywiście we flashu, bo jakby mogło być inaczej na tym blogu (hihi... a poprzednio było :p ). Jak to widzicie ? Podoba się ? To kiedy się umawiamy na większe lanie ? :)

Update:

Opisali za mnie na Gamecorner.pl: Wiedzmin DuelMail - pierwsze_wrazenia (DuelMail to nazwa kodowa Versusa podczas prac - wydaje mi się, czy nie ? /nie wydaje mi się - sprawdziłem na inych serwisach - miałem rację/)

No i dziękuję za link - już nie wiem komu, ale dziękuję - zwłaszcza w imieniu tych, którzy zniechęcili się koniecznością logowania się ;)

Komentarze (0)
Linkownia - zainfekuj kolegę (koleżankę) z pracy
 Oceń wpis
   

Coś na "śpiący poniedziałek":

infecta - zaraź kolegę/koleżankę

- a więc: bierzemy kolegę (tudzież koleżankę), przystawiamy (w przypadku koleżanki należy to zrobić na tyle ostrożnie, aby nie narazić się o posądzenie o molestowanie seksualne) do swojej klawiatury i rywalizujemy. Gra kończy się, gdy braknie kulek szarych (niezarażonych).

 Miłego zarażania - szefowi trzeba tylko będzie wytłumaczyć, że to na rozgrzanie szarych komórek.

Komentarze (0)
Linkownia - nowa era wojen!
 Oceń wpis
   

Świetnie się zapowiada druga wersja... dla bardziej dociekliwych link do bloga autora:

AgeOfWar DevBlog

a parę wpisów poniżej najnowszego (tam) znajdziecie link do Age Of War na Kongregate - kto zapomniał, jak się grało, ten ma okazję sobie przypomnieć - weekend się zbliża ;-) Ja czekam, kiedy ukaże się wersja gry na dwóch playerów - mam nadzieję, że przy lagach flasha to nie marzenie ściętej głowy.

Komentarze (0)
Linkownia - Guitar Hero we flashu
 Oceń wpis
   

Co tu więcej dodać ? Maniacy i nie tylko maniacy - słowem: wszyscy - już chyba wiedzą, co ta za gra i jaką manią opanowała świat.

Guitar Hero we flashu - tego bym się nie spodziewał. I jak tu nie grać ?

 ...a potem taki jeden z drugim bierze się za prawdziwą gitarę i wychodzą z tego takie klocki jak moje dzwonki w kompozytorze nokii... (padła mi moja komóra, więc znęcam się nad "skądś wziętą" nokią - nie jestem fanem, jestem WROGIEM nokii - fuuujjj!!!111!111!!! /wie ktoś, jak w tej mydełniczce ustawić głośność słuchawki ???)

//EDIT: i wrogiem GH też - zwłaszcza tego flashowego :/

//EDIT2: no i wydawało mi się, że tylko ja mam coś nie tak z tą grą - jak widzę, nie tylko ja nie umiem w toto zagrać - ta gra nie działa - a więc potraktujcie ją tylko jako ciekawostkę.

Komentarze (4)
Linkownia - jak smakuje ciasteczko Scoobiego ?
 Oceń wpis
   

Parę lat temu zachwycałem się tą grą - o dziwo, zachwycam się nią dalej!

A więc... złap ciasteczko Scooby!

Komentarze (0)
Linkownia - Dwa buty Dżoniego
 Oceń wpis
   

"Pokutuje" u nas powiedzenie "szewc bez butów chodzi" - a tu nie dość, że but, to na dodatek dwa buty!

Johnny Two Shoes - w zestawie: blog i kilka gier. Niezłych gier.

Przyjemne z pożytecznym. Polecam!

Komentarze (0)
Linkownia - magiczny arkanoid
 Oceń wpis
   

Przekombinowany, jak nie wiem :) - i krótki ;) - ale w sam raz dla kogoś, kto nie ma "veny".

Magical Arkanoid

Co jeszcze można w tym stylu wymyśleć ? :)

Komentarze (1)
[gra]Kto nie grał w PONGa ten trąba!
 Oceń wpis
   

Tym razem nie będzie żadnych obrazków, żadnych peanów, tylko swf :)

(z corporatedump)

Gra starsza niż flash. Gra starsza niż pecety. Ba! Gra starsza niż ośmiobitowce. Ale nadal przy grze w dwóch wymiata.

Poniżej "wersja stylizowana" inna* (*w zasadzie obie są stylizowane - jedna bardziej, druga mniej):

(z Free Online Games)

...która ładniejsza ?

Komentarze (1)
Jeszcze raz o Chomikach (upd)
 Oceń wpis
   

Widzę, że niektórzy są albo dowcipni, albo grają całkiem inaczej, niż autorzy gry zakładali.

W Chomikach idzie o uzyskanie najdłuższego lotu, rajt ?

Najdłuższy lot idzie uzyskać wtedy, gdy nie leci się "pod wiatr" - rajt ?

Więc... bonusy tu wyłącznie służą do tego, żeby nie spaść za szybko... a co mi po bonusach, skoro skaczę w miejscu jak świnka morska na sterydach i wogóle nie posuwam się do przodu ?

Nie mówiąc o tym, że skoro coś nas spycha, a nie działa siła przeciwważna, to w pewnym momencie powinniśmy zacząć lecieć do tyłu...

Chomiki są inteligentne inaczej... cho - mi - ki ?

No to jeszcze raz do ankiety - przemyśleć i podać dalej.

//EDIT: Jeszcze raz, bo nie daje mi to spokoju: skacze się pionowo, tak ? A leci poziomo, tak ? A na koniec podają nam wynik długości lotu, nie ? No więc jak się leci pionowo, to się nie leci a spada - prawda ?

//EDIT2: Ankieta obok, wpis o grze tam: Chomiki w grze

Komentarze (1)
[04.2008] lecimy z Msją na Neptuna!
 Oceń wpis
   

Mission to Naptune - miniaturkaMission to Neptune - to druga gra powstała przy współpracy z PastelGames i druga z serii "misji pastelfolka". W grę Mission to Neptune można pograć na portalu ArcadeTown oraz poczytać o niej na blogu MaW&FLASHFACTORY PL.

Hamsterowa ankieta
 Oceń wpis
   

Czy fizyczność lub niefizyczność może być powodem kłótni ? Może być, jak najbardziej! Zwłaszcza, jeżeli chodzi o grę!

Ponieważ chodzi o grę w którą Wy będziecie grać (tak, w planach kolejna gra teamu  Karol, Mat i MaW) to wypada Was spytać o zdanie.

No więc... pamiętacie taki wpis Chomiki w grze ? Nie ? to przypomnę Wam: chodziło o gierkę, o którą teraz zahacza nowa ankieta. Pytanie brzmi:

Czy wyhamowywanie lotu w grze Hamsters poprawia, czy obniża grywalność ?

Tak, czy nie ? Nie ma prostych odpowiedzi, więc zapraszam do klikania!

Komentarze (3)
Flash, warcraft i fenomen 'marketingu wirusowego' [3/3]
 Oceń wpis
   
Naśladowcy

Jak to bywa w życiu, sukces jednych przyciąga innych... itd. itp. ...

...jest na przykład cała seria, w której wrogami są baloniki, a strzelają do nich... małpki! Taaaakie balony... do odstrzału

1. Fajne te balony :)

Baloons to seria, w którą spokojnie mogą pograć pociechy nasze lub naszych kolegów - no chyba, że tak lubią baloniki, że będzie im żal je zbijać :)

Taaaakie balony... Taaaakie balony...

Żeby nie zaciemniać, o co biega, i nie powtarzać się, odeślę Was do bloga Chakiera do wpisu "Fajne balony".

2. Skrzyżuj klasykę z nowym trendem

 Nawet MiniClip, żeby nie być w tyle połakomił się na grę w stylu Tower Defense: Canyon Defense

Canyon Defense... yyy... miniclip... no i co z tego ? :|Próbowałem pograć... nie wiem, czy ten realizm fizyki jest taki porażający, czy też tempo przechodzących fal... albo to wina wirusa Flash TD, który zaciemnia moją jakość spostrzegania :) W każdym razie, zpróbujcie - wspominam o niej tylko z reporterskiego obowiązku :|:

 Może się będzie jednak komuś podobać strzelanie samosterującymi rakietami do boogie-cars przejeżdzających przez planszę... mi się całkowicie nie podobało, a wręcz uważam, że ta gra to obraza dla gatunku Tower Defense...

 

Canyon Defense... yyy... miniclip... Canyon Defense... yyy... miniclip...

No i na koniec, coś specjalnego, co podrzucił mi Karol:

 3. Era Wojen

 (w dość dowolnym tłumaczeniu)

Era Wojen - Age of War - start!

Age of War - to gierka z baaardzo dużą miodnością. "Starokomputerowemu" maniakowi kojarzy się troszeczkę z Civilization - bo... rozpoczynamy od czasów kamienia łupanego! I łupiemy przeciwnika maczugami! Tak!

Era Wojen - Age of War - era kamienia łupanego

Piękno tej gry polega na tym, że nie tylko mamy twierdzę, którą musimy obronić, ale także wysyłamy przeciwnikowi własne jednostki! I to przez pięć er! Najgorsza to renesans, czy też odrodzenie - przyznaję, nie rozróżniam.

Era Wojen - Age of War - rozbudowa trwa...

W każdej z er ("R" ?) mamy dostępne trzy typy jednostek: "piechotę", "strzelców", "jednostki mobilne". No i dodatkowy plusik - super broń w postaci wsparcia sił natury (lub innych).

Era Wojen - Age of War - wsparcie Natury

Era Wojen - Age of War - No more Evolve, no more builds tower... Victory!

Rozbudowujemy także swoją twierdzę, dodając kolejne poziomy wieży obronnej, na której możemy zamontować róznego typu wyrzutnie (działa) - w każdej erze wybieramy z trzech rodzajów.

Szkoda, że po paru zagraniach mamy wszystkie chwyty opanowane... Nawet poziom "Impossible" daje się przejść za średniowiecze... No w każdym razie ta gra wylądowała wśród moich ulubionych, więc i Wam polecam.

 

Przestroga

Co się dzieje z takimi, którzy grają za dużo w opisywane tu gry ? To najlepiej widać po osobniku, który z własnej autopsji przekonuje się, że coś jest nie tak, kiedy zaczyna majaczyć o robakach w labiryncie potem znowu (jeszcze raz o robakach w labiryncie) a na koniec zaczyna widzieć białe myszki w postaci żywego martwego kodu.

Więc uważajcie na to, co Was spotka na Waszej drodze. Zwłaszcza, jak nie przeszkodzicie temu paskudnemu bossowi w dotarciu do Waszej twierdzy. Nie wiadomo przecież, gdzie - albo jak - wyewoluujecie, jeżeli się przedrze... CYT! Idzie! AAAAaaaaaaAAAAA!!!!!!1111111.....

Post scriptum

 Może Wam to umknęło, ale napisałem w poprzednim wpisie "Jak to bywa w życiu, sukces jednych przyciąga innych jak światło ćmy" itd. itp... Dobrze wiecie, o co chodzi. Nurt Tower Defense opanowuje świat!!! Pinky, gdzie Cię znowu posiało ??

PS. Znaleźliście te 'Top 25 Tower Defense Games' ? Dajcie mi linka, pliiisss!!! %)

//EDIT: widzę, że nawet pieski grają w bloons :D

//EDIT 2: przepraszam Was bardzo, ale to nie moja wina, że ktoś "oszczędnie myślący" ograniczył tytuły wpisów do 60 znaków - "(upd)" zjadło :/

//EDIT 3: Tak, wiem, sypnął się - nie z mojej winy :P

Komentarze (0)
Flash, warcraft i fenomen 'marketingu wirusowego' [2/3]
 Oceń wpis
   

Jak to bywa w życiu, sukces jednych przyciąga innych jak światło ćmy. I dobrze. Bo dzięki temu ja będę miał o czym pisać jeszcze długo :D.

Desktop Tower Defense - idziemy za ciosem, a co! Desktop Tower Defense - tu będziemy grali

 Desktop TD - zasada identyczna jak w wyżej opisywanym Flash TD. Co jest miłego ? Gra toczy się na biurku! Na to zresztą sama jej nazwa wskazuje. Tym razem przez wydzielony obszar przedzierają się osobniki z troszeczkę większą inteligencją niż we Flash TD.

Desktop Tower Defense - nasze działkaDziałka - wszystkie wyglądające jak narysowane na kartce papieru (i podobny odgłos "kryklania" słychać przy ich stawianiu na planszy) - możemy postawić w dowolnym miejscu. Warunek jest jeden: nie wolno oddzielić wejścia od wyjścia. Co oczywiście potem idzie wykorzystać do swobodnego zbijania kolejnych fal wrogów muszących przedzierać się przez kaniony naszych działek.

Różnice są - a jakże! To nie my decydujemy o tym, kiedy mają kolejne hordy wrogów nadejść. Decyduje o tym gra, przewijając nam w dolnej części pasek wskazujący, co mamy obecnie, a co nadchodzi. No i kiedy nadejdzie - taki tajmlajnik :D.

Desktop Tower Defense - tak wygląda rozgrywka

W przypadku DTD widać od razu, że gra jest robiona komercyjnie - menu języków na początku, wybór leveli. Czy jest lepsza ? Hmmm... ten, kto raz zagrał w Flash TD, chyba żadnej innej gry nie uzna za lepszej od niej. Choć... szkoda, że nie mam tyle czasu by pograć w to wszystko :D.

I jeszcze jedno: DTD doczekała się trzech wersji - w każdą można osobno pograć.

 
 
Komentarze (2)
Flash, warcraft i fenomen 'marketingu wirusowego' [1/3]
 Oceń wpis
   

Podobno moi czytelnicy (mojego bloga) domagają się więcej rzeczy w "Warto zobaczyć". Serio ? :D No faktycznie, dawno już u mnie niczego nie było do oglądania (i grania) - a że Święta idą... pora przygotować coś, co zajmie Wam te parę ładnych, nudnych świątecznych wieczorów.

Niektórych troszeczkę rozczaruję... Oliusz, wybaczysz mi, że nie będę pisał "jak to się dzieje w marketingu wirusowym", tylko się będę zachwycał jego efektami ? :)

No właśnie... marketing wirusowy... zaczynajmy.

Niektórzy go lubią, inni nie - czasami odrywa od pracy, a czasami tylko człowiek marzy, żeby coś wreszcie przyszło/przyniosło choćby na giegie. Naturalny kanał kolportacji tego, co... nami wstrząsnęło, zainteresowało nas lub czegoś, czym chcemy podzielić się ze znajomymi.

Podobnie było rok temu. Ponad rok temu. Dokładnie 11 stycznia dostałem link do TEJ gry. Tej, która otworzyła drzwi nowemu typowi gier flashowych: "Tower Defense". Już Wam świta, co to za gra ? :)

Obiecuję, że tym artykułem zrobię z Was miłośników gier typu Tower Defense.

Flash Element TD 1.0

Wszystkie elementy w grze flashowej pochodzą właśnie z moda do Warcrafta III pod tytułem Element TD - i grafika, i dźwięki. No i gra się cudownie.

Przyznam, że choć mam już od zeszłego roku przygotowane screeny, nie mogłem się oprzeć, żeby zagrać ponownie... no i poległem na 36tym levelu - sukces, jak na pierwsze zagranie po roku :D

Tak to się zaczyna... żadnych fajerwerków, nawet porządnego ekranu startowego... a jednak działa!

A wszystko się zaczęło od tego, że przecież trzeba od czasu do czasu sobie zagrać - yyy... tzn. kontrolować posunięcia konkurencji na rynku gier... (pamiętasz Jakub ? to bło 13 stycznia 2007 :) ).

Flash Element TD level39. Tak przygotowany zacząłem ostatni bój...Gra polega na zabijaniu kolejnych hord wroga. Dokładniej: nieprzepuszczeniu ich przez teren, który przyszło nam strzec (jesteśmy przednią strażą królestwa, czy coś w tym rodzaju...). Wybieramy z kilku rodzajów dział - wieżyczek strzelniczych.

Oczywiście, nie do wszystkich mamy dostęp naraz - co level zdobywamy punkty doświadczenia, za które możemy "kupić" zdolności żywiołów - wody, ziemi, ognia. Przydają się one bardzo w kolejnych levelach, oj przydają...

Leveli jest 39, co dziesiąty level jest z bossem - wielki, obrzydliwy creep, który bardzo słabo reaguje na nasze pociski - jeżeli przepuścimy go przez planszę stracimy duuużo forsy, która jest niezbędna do rozbudowy naszego potencjału...

Flash Element TD - Zwycięstwo! Level 39 leży u mych stóp!

Flash Element TD... oj boli...Zresztą - każdy przepuszczony najeźdźca to strata jednego życia - kurcze, przed chwilą grałem, a nie pamiętam, ile jest tych żyć na początku - chyba tyle, ile leveli(40 ?). Musicie zagrać, żeby to sprawdzić! :). No i jest to strata nie tylko życia - tyle, ile możemy zyskać przy strąceniu najeźdźcy, tyle też tracimy, gdy uda mu się przejść przez całą planszę... co widać na załączonym obok obrazku.

To tyle, co mogę powiedzieć o tej grze. O liczbie jej użytkowników świadczy ilość przesyłanych każdego dnia wyników. Według statystyk  Mochibot, gra dawno przekroczyła liczbę 40 milionów pobrań! Ba! gdyby mój blog miał jedną setną oglądalności, co flashTD, byłbym bossem :D.

Kto by pomyślał, że gierka(mod), znaleziona na starym kompakcie z Warcraftem III może być aż tak inspirująca!
Komentarze (3)
[03.2008] Ironiczny Hutnik mnoży swoje udziały
 Oceń wpis
   

IronWorks - miniaturkaIron Works - gra powstała we współpracy z Pastelgames.com zdobywa uznanie na sieci, obecnie można już znaleźć ją na Newsground, Kongregate oraz na polskim gameboard.

Mamy nadzieję, że kolejne produkcje będą przyjęte jeszcze lepiej niż IronWorks.

[gra] No to lecimy w kulki... ...metalowe
 Oceń wpis
   

Żelazowe prace, czyli jak to w hucie bywa ;-).

Wiele razy pytany "MaW, kiedy pokażesz coś własnego ?" tym razem mogę odpowiedzieć: dzisiaj :). Właśnie dziś na ArcadeTown pojawiła się gra IronWorks - pierwsza z serii gier powstałych w ramach współpracy z PASTELGAMES o której wspominam w newsie firmowym.

Iron Works - Żelazowe PraceIRONWORKS (nazwa kodowa: "Ba ba balls" - sorki Panowie, nie mogłem się powstrzymać :D)  to gra w... kulki:D. Kto pamięta grę "Bubbles Troubles", ten jarzy, o co biega. Typowe łączenie po 3 sztuki. Podobno jak wiele innych. Z tym, że jako autor silnika nie mogę się z tym zgodzić. No tak, ta gra nie jest jak wiele innych, o czym napiszę na końcu.

Gra polega na niekończącej się walce z kulami dodatków stopowych zrzucanymi przez Ironicznego Hutnika, który na wniosek Likwidatora ma zadusić żar pieca hutniczego (...ogólnego przeznaczenia;) ). Jak to się może w końcu zdarzyć, piec nabrał właściwości ponadnaturalnych i skontaktował się z nami. Od chwili kliknięcia w PLAY jesteśmy operatorami hutniczego płomienia (że tak to poetycko ujmę). Coś dodać ?

Iron Works - no to gramyMoże ile jest rodzajów kul ? Pięć. Na starcie w każdym levelu komputer generuje nam inny "rządek". Zaczyna się łagodnie - tylko dwa rodzaje kul. Jeżeli nie uporamy się z nim w porę to będzie gorzej - nastąpi spust kul wytapianych przez Ironicznego Hutnika. Na każdym etapie będzie on starał się spełniać swoje zadanie coraz solenniej i kulki do momentu spustu będą toczyć się coraz szybciej. I szybciej. I szybciej... aż się uzależnimy od tej gry :)

Trochę o produkcji

Zanim przystąpiliśmy do realizacji projektu obejrzeliśmy wiele innych gier tego typu. M.in. też wspomniane "Bublesy". Dobrze wiedzieliśmy, że gier tego typu na necie jest dużo. Wobec tego, co było naszą przewagą ? Że pracowaliśmy jako Team. I jako Team przyglądnęliśmy się innym grom. Karol czuwał nad całością i kontrolował, czy nie wychodzi nam potworek (robił też za testera :D). Klimat graficzny grze nadał Mateusz - no w końcu ma w tym doświadczenie :). To był pierwszy punkt naszej przewagi.

Ironiczny Hutnik - za chwilę nastąpi spust kul

Drugi: zróbmy inaczej "przeszkadzajkę" - i tak wyszedł nam Ironiczny Hutnik. No i jego nietypowy zrzut kulek. Tego nie widziałem nigdzie wcześniej.

Burn, bejbi, burn - tym razem na start nowego leveluTrzeci: jest wiele silników z układem hexagonalnym. Wszystkie mają ułożenie horyzontalne, a przesunięcie - co pół pola na rząd - wertykalne. U nas jest na odwrót. I już przy pierwszej wersji silnika zobaczyłem, w co się wkopałem :). Nieważne, co było powodem, w każdym IRONWORKS, w który gracie, chodzi już na drugiej wersji silnika.

Zdecydowałem się na układ horyzontalny z - uwaga - przesunięciem wertykalnym. Co to oznacza ? Na początku nic... dopiero podczas zaawansowanych prac dostałem za swoje :/.

Przykład: spust rynny: dlaczego raz trafia w parzyste pola, a raz w nieparzyste ? Zastanawialiście się ? No właśnie - żeby ładnie, logicznie wyglądało. Ale niesie to za sobą inne "niekonsekwencje widokowe" - jeżeli zostanie Ci parę kul na planszy, to nie zauważysz tego, że jedna jest wyżej, a druga niżej - daje to złudzenie błędu programisty. Dla komputera jednakże wszystkie one (kule) są w jednym rzędzie, tak samo oddalonym od góry.

Ze spustem rynny - tym parzystym lub nieparzystym - wiąże się jeszcze jedna sytuacja, której nie widać "gołym okiem" - spadający rząd raz "wsuwa się" na całą głębokość rzędu, za drugim razem tylko na połowę tej głębokości.

Iron Works - Burn, burn!W każdym razie gdybym miał robić tą grę jeszcze raz - z chęcią bym ją zrobił właśnie w takiej formie, jakiej jest teraz. Pod warunkiem, że nie musiałbym znowu przedzierać się przez manowce pomysłów :D.

Mam nadzieję, że będzie się Wam przy niej tak samo miło grało, jak nam pracowało:).

//EDIT: Uwaga: te niby "wiszące kulki" to właśnie ten efekt przesunięcia, o którym pisałem - "na wzrok" może wydawać się, że wiszą one w powietrzu, w rzeczywistości - są one w pierwszym rzędzie, w kolumnie opuszczonej (przesuniętej) o połowę w dół.

Komentarze (3)
[02.2008] we współpracy z Pastelgames
 Oceń wpis
   

Miło mi zawiadomić, że firma FLASHFACTORY PL nawiązała w styczniu kontakt z firmą PASTELGAMES, czego skutkiem było podpisanie umowy stałej współpracy w lutym bieżącego roku.. W ramach zawartej umowy powstają kolejne silniki, które to są wykorzystywaine w nowych produkcjach PASTELGAMES.

Firma PASTELGAMES to producent m.in. takich serii jak m.in.: DayMare Town, Cover Front i najbardziej chyba znanej wszystkim: Submachine. Założycielami i właścicielami firmy są Karol Konwerski i Mateusz Skutnik. O obu można przeczytać notkę w Webesteem Art&Design Magazine nr 10/2004.

Pierwsza gra wspólnej produkcji - IronWorks - już ujrzała światło dzienne. Kolejne trzy już czekają w kolejce.

O ww. grze i o pozostałych seriach już niedługo na łamach bloga.

[gra] Jak Ci zimno to przejedź się drezyną
 Oceń wpis
   

...gwarantuję, że rozgrzejesz się na maksa :)

No nie spisałem się. Święta tuż tuż, a ja tu żadnej gamy linków... tylko jedna gra... a że czasu mało (do Świąt zostało), to i w telegraficznym skrócie przelot przez gierkę zrobię.

Gwarantuję Wam, że ta gra przysporzy Wam więcej emocji niż inne odgrzewane razem wzięte :D.

tory są, NITROME nadjeżdża, za chwilę zaczynamy Jak na porządną grę przystało, ta gra ma odpowiedni wstępniak reklamujący autorów gry (troszeczkę mylący IMHO). Bo jest izometryczny, a gra... hmm... sami zobaczycie... no w każdym razie nie umniejsza to jej grywalności. No w każdym razie podpowiada, że grafika będzie w stylu pixelArt.




Off the rails - ekran startowy Off The Rails - taki oto tytuł ma nasza gierka. I bynajmniej - nie jest poza torami, albo na końcu torów, jak mógłby sugerować tytuł... Już po zorientowaniu się po ekranie początkowym można być pewnym, że:

a) tory będą

b) lokomotywy będą

c) dwóch bohaterów będzie

d) i jechać będą drezyną, jak sugeruje tytuł tego wpisu.

Off the rails. Tablica zaliczonych poziomów. Oto na obrazku obok widzicie tabelkę, która po pewnym czasie będzie zmorą yyy... nagrodą jak kalendarz adwentowy - po przejściu każdego etapu na drewnianej kostce pojawi się numer etapu, który właśnie skończyliśmy. A w tych etapach czekają nas takie rzeczy jak...



Off the rails. Lokomotywa doktora Mad'a do końca nie da Ci spokoju....jak na przykład ponadplanowe lokomotywy doctora Mad'a, których nie da się przeskoczyć (w jednym przypadku się da, ale musimy być na górce, a lokomotywa zjeżdżać z górki - to tyle podpowiedzi) - w niektórych etapach są dwie!!




Off the rails? Coś porwał wiatr - co to jest ??? Kłęby siana ?

No właśnie - jak widać po załączonych obrazkach, akcja toczy się na gorącej pustyni pełnej pustynnych stworzeń, które nic sobie nie robią z tego, że tory służą do jeżdżenia, a nie do życia. No niestety, po zderzeniu z naszą drezyną ani nasi bohaterowie, ani te dziwne zwierzaki nie przeżywają.

A właśnie, zapomniałbym powiedzieć, że w grze steruje się dwoma bohaterami - z moich spostrzeżeń wynikało by, że albo są to człekokształtne kaktusy, albo... uczłowieczone zielone papugi. W sombrerach. Żeby nie było, że nie dodałem.

Off the rails - uwaga, zwierzak na drodze!!! będzie zderzenie!!! Na obrazku obok widzicie typową sytuację, gdy zapomnieliśmy użyć... podskoku. Nie wiem, z czego oni robią te drezyny(że są takie lekkie), albo też czym karmione były te papugi (mutacja po ptasiej grypie ??), że są w stanie podrzucić (podskoczyć ?) drezyną. Można też ewentualnie zahamować, ale co tam - twarde chłopaki hamulców nie używają :D.


Tu próba numer dwa - tym razem daję głowę, że spadniemy na głowę yy... skorupę - jednego ze zwierzaków. Co do zwierzaków, nie uwierzycie jaką siłę mają malutkie ptaszki pustynne (są w stanie unieść... aaa... - nie zdradzę, co)





Off the rails... game over or not game over ? No i zmierzamy do końca. Wpisu. Bo jak widać z załączonego obrazka nasza podróż dobiegła końca. Na szczęście, nasze zielone robaczki są nieśmiertelne (lub jak kto woli, mają nieskończoną ilość bliźniaczych braci i sióstr) więc każdy "wypadek przy pracy" powoduje jedynie to, że musimy rozpocząć dany etap od zera - jak już wiecie, podnosi to poziom miodności gry - mniamciu!

Niestety, tak się składa, że im dalej, tym gorzej... gdyby nie ta nieskończona ilość żyć to naprawdę daleko by się nie doszło...

A tak szczerze mówiąc... zastanawiam się, czy jest jeszcze coś dalej poza tymi początkowymi dwudziestoma planszami...

No to życzę Wam wszystkim pogodnych, radosnych, nieprzejedzonych Świąt

Kartka świąteczna 2007

I myślę, że przed Sylwestrem jeszcze się zobaczymy :)

Komentarze (4)
Rzut KLAwiATurĄ w myszkę!
 Oceń wpis
   

...albo jak kto woli, to może zrobić rzut myszką w klawiaturę - ale nie o to mi tutaj chodzi :) - dalszy ciąg opowieści...

2. Myszka, albo klawiatura - Press any key to select level by mouse...

 Szanowni Państwo, proszę zapiąć pasy... startujemy z klawiatury przenosząc się w przestrzeń między klawiaturą a monitorem... za chwilę będziemy lądować na myszce... proszę nie klikać, tylko nacisnąć spację... 

Press mouse button, a następnie klawisz eskejpSą takie gry, których kontrolerem jest wyłącznie klawiatura - i nie wracam tym razem znów do czasów DOS-u, mówię o teraźniejszości - o grach we flashu. Przykładem takich gier jest niedawno opisywany przeze mnie cykl gier BoxHead - "kwadratowaty" shooter obsługiwany tylko i wyłącznie (podczas gry) klawiaturą.

Jak widzę oglądając różne gry w necie, dużą sztuką jest łączenie obsługi klawiatury z obsługą myszy. Codziennością w grach flashowych jest konieczność korzystania z myszy przy wyborze pozycji z menu, a potem przeskok na klawiaturę podczas grania...

I tu jest ten zgrzyt. Gramy te piętnaście kolejnych poziomów pod rząd, nagle pach! i koniec gry. Musimy wytrącać się z tego stanu "bitewnego nastawienia", wyszukać tą myszkę w przestrzeni okołoklawiaturowej, uruchomić obszary mózgu potrzebne do rozróżnienia lewego przycisku myszy od prawego, nacelować... yyyych - wyobraź sobie, że śpisz sobie smacznie w ciepłym łóżku, a ktoś nagle wyrzuca Cię z tego ciepłego łóżka w sam środek lodowatej wichury :/. To właśnie to czuje gracz, którego odrywają od klawiatury.

 

brzydkie myszki, czegoś wam brakuje...

 My te myszki nie lubimy,
 na kawiaturę wnet przerobimy!

Tak naprawdę, to co za problem dodać jeszcze jeden uchwyt do zdarzenia i oprócz kliknięcia myszką obsłużyć też przyciśnięcie przypisanego mu klawisza ? Żeby było jeszcze bardziej wstyd (tym, dla których to problem) powiem, że za czasów ośmiobitowców już większość gier dawała się uruchomić "fajerem" dżojstika.

Dobrą szkołą dla łączenia ziemi z powietrzem są programy biurowe - w jakimkolwiek programie, do którego zajrzysz, zawsze znajdziesz podkreślenie litery odpowiedzialnej za użycie danej opcji myszy, a przy najczęściej używanych - także skrótu klawiaturowego ułatwiającego życie. Może to jest jakaś wskazówka dla gamedevów ? No i uwaga dla designerów - może czasem warto trochę ustąpić, by w całym tym tle graficznym znalazło się miejsce na pokazanie podkreślenia określającego przypisany klawisz na klawiaturze ? Czyli dokonać tego tytułowego rzutu klawiatury na myszkę ?

super nowoczesny manipulator myszą

 supernowoczesne manipulatory
pułapką na myszy, czy na klawiatury ?

Ktoś kiedyś wymyślił, że komputery przyszłości nie będą posiadały klawiatury tylko supernowoczesne manipulatory - mnie, jako realiście, nie wydaje mi się, by taka przyszłość się zrealizowała... klawiatura na pewno zostanie. Może nie w tej formie, jaką znamy, ale na pewno nie będzie to "wielofunkcyjny supernowoczesny manipulator".

Pora opuścić już tą przestrzeń okołoklawiaturową - mam nadzieję, że... bla... bla... bla... a za rogiem już czeka nas przestrzeń ekranowa...

Komentarze (0)
[gra] Plim banieczkę denerwującą troszeczkę
 Oceń wpis
   

^Denerwującą z tego powodu, że misternie wybrane miejsce, w które celujemy, wcale nie będzie tak obiecujące jak się nam wydawało :) - ale o tym za chwilę.

Za parę godzin poniedziałek (już jest ? już był ???), więc żeby przygotować Was na ten nieustający stres pracy (ludu pracujacy miast i wsi, łącz się we wspólnym stresie) taka mała, z pozoru wydawała by się relaksująca gierka...

Kolejna gra z gatunku tych, co "mają to coś". Nareszcie coś, co jest polską produkcją (dawno temu wspominałem o grze "Wysokie loty szefa" i "IceSlide" i to chyba były ostatnie polskie produkcje, jakie znalazły się na moim blogu...).

Tym razem grę podesłał mi Szatanioł - jest to gra jego autorstwa, prezentowana na serwerze supergier. No to zacznijmy wreszcie:

Wyobraź sobie, że gdzieś tam w laboratorium stworzono idealne środowisko - czysta, krystaliczna ciecz, w której pływają bąbelki innej substancji. My jako naukowcy, którzy stworzyliśmy to środowisko, oczywiście nie mogliśmy zostawić go w spokoju. No a że konkurencja między naukowcami straszna (zwłaszcza, kiedy naukowcy się nudzą ;) ) no to musieliśmy jego równowagę zaburzyć...

Reakcja - ekran początkowy

Jak możemy dostać się do następnego etapu ? Do naszego "panelu" na każdym etapie wprowadzono informacje nt. ilości baniek na planszy oraz liczbie reagujących baniek, która pozwoli nam przejść do następnej planszy (czyli zwiększyć ilość baniek). Tytułowa irytacja polega na tym, że bąbel naszego aktywatora jak szybko pęcznieje, tak szybko się kurczy - jeżeli nie znajdziemy odpowiedniego miejsca, w którym rozpoczniemy nasz proces, to marne nasze szanse na kolejny poziom gry...

Reakcja - to gra polegająca na wprowadzeniu do naszego idealnego środowiska aktywatora, który powoduje, że małe bąbelki (czy też banieczki) gwałtownie pęcznieją, by w pewnym momencie zrobić efektowne plum!

Na planszę możemy spuścić tylko jedną kropelkę aktywatora - żeby nie było za łatwo, w zapasie mamy tylko dwie kropelki.

Reakcja - plum banieczki, plum!

Główna trudność gry to to, że bąble ciągle się poruszają - tak musimy kombinować, aby bąbel aktywatora znalazł się na trasie jak największej ilości baniek, które będą po kolei reagować. W zależności od tego, ile baniek zdążyło zareagować ze sobą lub też bezpośrednio z aktywatore, przeskoczymy do następnej planszy, albo zobaczymy napis "musisz się bardziej postarać". To drugi denerwujacy czynnik gry... kropelki aktywatora są tylko trzy.

Bardzo ładnie stan gry obrazuje nam krótki paseczek u góry planszy - jeżeli przybrał kolor zielony to oznacza to, że mamy zapewnione przejście do następnej planszy. Gorzej, gdy jest żółty i brakuje mu "tyci-tyci" do końca, a ostatnia z napęczniałych baniek zaczyna zanikać...

W każdym razie nie jest tak źle - losowo w kolejnych etapach mogą (ale nie muszą, niestety) pojawiać się różnego rodzaju bańki wspomagające - najbardziej przydatne to pomarańczowa i fioletowa (?) - jedna działa bezpośrednio, druga... po zastanowieniu się :D

Reakcja - ekran instrukcji
 Rys: Takie oto bąbelki możemy napotkać na naszej drodze
Oprócz tych dwóch jest kilka innych - mniej "przyjaznych". Najbardziej nieprzydatny bąbel to czarny - nie pęcznieje - ot, daje tylko punkt za zaliczenie bąbla. Drugi w kolejności to zielony - "zastanawia się" i "rezygnuje". Ten z gwiazdką - hmmm... no w sumie...

Teraz parę słów od Autora - jak twierdzi, gra powstała w ciągu jednej lekcji informatyki (uuu młody jest nasz Szataniolek - no ale już od października studia) - no niezłe tempo. Zastanawiam się, czy to była ta sama wersja, którą prezentują supergry...

Wg Szatanioła najlepsza taktyka to trzymać się środka - i polować na pomarańczowe i fioletowe (?) bąble. No zgadzam się z nim w połowie - bo wg. mnie najlepsze miejsca są takie, które spełniają (przynajmniej wzdłuż jednej z osi) zasadą złotego podziału. Dodałbym, żeby jeszcze nie celować w miejsca, gdzie jest zbyt gęsto lub zbyt luźno - dlaczego ? Domyślicie się sami po paru sekundach gry :).

Jeszcze jeden rąbek tajemnicy potwierdził Autor - mi się nigdy nie udało do tego dojść - no ale ja nie jestem takim wytrwałym graczem (404 punkty maks - co to za wynik - tyle co nic...) - po zniknięciu wszystkich baniek z planszy dostajemy ekstra premię: +50 punktów. Szczerze mówiąc, to wolałbym dodatkowego bąbla aktywatora...

No to żeby poniedziałek nie był taki straszny - rozruszajmy mózgi przy reakcji na bąble ;).

PS. Można grać bez logowania się.

//EDIT na niebiesko

Komentarze (6)
1 | 2 |

Najnowsze komentarze
2014-01-06 19:33
najlepszeprezenty.com.pl:
Flash After Party czyli o flashu w realu [EDIT]
pozdrowienia :)
2013-12-25 22:07
Powiększanie penisa:
Warto blogować ?
Trudno się z tym nie zgodzić, przez to, że są bardzo ogólne to także są bardzo trafne.
2013-12-08 22:47
ets2:
Warto blogować ?
Wartościowych blogów jest na naprawdę mało, sam staram się coś stworzyć a czy wyjdzie to się[...]
O mnie
MaW: flash, gry i cała reszta
Po prostu flashmaniak.