[gra] Wybudujcie Huje Tower
 Oceń wpis
   

Już dawno nie miałem takiej satysfakcji jak teraz, gdy zaczynałem pisać wpis od tytułu, a nie od planowania treści jak zazwyczaj :D.

Gdy ujrzałem pierwszy raz tą nazwę z tytułu myślałem, że ktoś sobie żarty stroi - ale nie! To najprawdziwsza gra pod słońcem (niebem ;-) ).

Pomyślałem sobie: no, to zdaje się kogoś polscy koledzy - developerzy zrobili w konia, złośliwie podpowiadając taki, a nie inny tytuł :-). Poszukałem także, czy może "to" słowo jest obecne w języku hiszpańskim - ale nie! Jeżeli tam by było, było by pisane przez "j" i "i" - juie. Pomyślałem też sobie, że być może ktoś zrobił literówkę i miało być "huge", a nie "huje" - ale dopiero gdy zagrałem, moje domysły się rozwiały - zwróć uwagę na odgłosy w grze!

 Bakteryjna wieża opowiada nam swą historię na wstępieWyobraź sobie, że jesteś bakterią... że oprócz Ciebie jest jeszcze wujek bakteria, ciocia bakteria, wujek wujka bakterii, ciocia cioci bakterii, Twoi kuzyni i kuzynki... i ich wujkowie i ciotki, i kuzyni kuzynek... no po prostu jeden wielki ogrom bakterii.

 Teraz sobie wyobraź, co to był za szał ciał, gdy "cała rasa" nagle ujrzała nad sobą niebo i oniemiała na jego widok. Zachwyt, które ogaręło Was, małe bakterie żyjące głęboko w kanałach, był tak przeogromny, że postanowiłyście wspólnymi siłami sięgnąć tego nieba, które tak wysoko nad sobą ujrzałyście!

O tym dowiadujemy się z intra przed grą. Yeah!!! Intro! Mamy do czynienia z jedną z niewielu gier, gdzie autorzy przyłożyli się do tak małego, ale jak satysfakcjonującego wprowadzenia - takie należy tworzyć gry!

Huje Tower - bo o tej grze tu mowa - to gra (znowu uśmiecham się na dźwięk nazwy i wyobrażam sobie minę cenzora z bbloga:D) z powodu której stracicie cenne godziny odpoczynku i cenny czas przerw w pracy!

Bakteryjna wieża na starcie - Huje Tower ekran startowy

 Jeżeli znacie World Of Goo:

To gra już Was ma! :-)

...a jeżeli nie znacie, to za niedługo będzie Was mieć! :D

Od razu Wam mówię, że Huje Tower nie ma takiego rozmachu jak World Of Goo, lecz to wcale nie znaczy, że jest mniej grywalne - o nie!

Bakteryjna wieża - nawet jak otoczenie nie sprzyja, piąć się wyżejInspiracja grą World Of Goo jest ogromna, czasami nawet rażąca - ale fakt, wykonanie inne, plan też inny - z tym, że podobieństwa są czasami porażające...

W grze jesteśmy "siłą wyższą", która pomaga łączyć się różnego koloru bakteriom za pomocą wypustek (ramion ?) - ich ilość zależy od typu (najwięcej można wyciągnąć trzy ramiona) i od zadania, jakie ma spełniać dana bakteria.

Każdy poziom w grze to kolejny "krok do nieba" - mamy pewną "magiczną linię", którą musimy wszelkimi możliwymi sposobami osiągnąć i utrzymać się na jej poziomie conajmniej jedną bakterią przez pięć kolejnych sekund - jest to jedyny warunek potrzebny do zaliczenia danego poziomu.

Bakteryjna wieża - 'mobilny etap' - jeden z moich bardziej ulubionychPrzypominając sobie, co mogą robić te miłe kuleczki, zastanawiam się, czy czasem nazwy "bakteria" nie używać w stosunku do nich w cudzysłowie. Bo to, co mogą robić te małe dranie, nie przypomina niczego, do czego zdolne są bakterie (no chyba, że to ja nie doceniam możliwości bakterii - ale czy widział ktoś kiedyś "motoryczne" bakterie ??). Możemy je użyć jako środek pociągowy, jako balony, jako elementy wymienne, rzepy, balast - no po prostu ogrom możliwości i zachowań! A te odgłosy! Losowo coprawda, ale jest ich na tyle i w sposób tak mało uciążliwy, że nie przeszkadzają w żadnym stopniu - a wręcz (powiedziałbym "ze złośliwością") miło się ich słucha :-).

Bakteryjna wieża do nieba
Bakteryjna wieża od podziemi

Zobacz wszystkie poziomy - nie ciekawi Cię, co czeka u gwiazd ?

Niestety, nawał obowiązków nie pozwala mi na to, by poznać nawet połowę z ogromu świata Huje Tower. Także z powodu jednego zgrzytu na samym początku (gra jakimś cudem nie zapamiętała mojego stanu gry, przez co granie od nowa w poziomy, które się już ukończyło było trochę nużące...), ale przede wszystkim z powodu mnogości poziomów - no w końcu do nieba jest daleko :-).

W każdym razie z czystym sumienie mogę polecić Wam tą grę na najbliższe chwile wolnego czasu. Jak zaznaczyłem na początku - jest to nieliczna z gier, która ma intro z prawdziwego zdarzenia, oraz - jedna z nielicznych gier, gdzie już na planszy tytułowej gry możesz sobie popróbować, z czym będziesz miał do czynienia - jeden z moich "wyczynów" możesz obejrzeć na załączonym obrazku tytułowym. Podsumowując: miła dla oka grafika, nie natarczywe dźwięki, wykonanie z głową - to sprawia, że warto w tą grę zagrać. UWAGA! Powtarzam: WCIĄGA! WCIĄGA! WCIĄGA!

PS. Zastanawiam się, czy to autorski silnik , czy też dostosowany BOX2D ?
 

Komentarze (1)
[01.2009] Wozem VW jak najdalej!
 Oceń wpis
   

We współpracy z agencją Rewizja.net FLASHFACTORY PL przygotowała grę MultiRajd, wykonaną na potrzeby portalu Multifakt.pl.

MultiRajd - a city race game for multifakt.plCelem gry jest przejechanie jak najdłuższego odcinka trasy unikając zderzenia z innymi pojazdami. Czas przejazdu możesz wydłużyć zbierając po drodze znaczki "VW", które dają dodatkowe sekundy jazdy.

Do dnia 30.04.2009r grając w grę można wygrać jazdę próbną samochodem ze znaczkiem VW. Fundatorem jazdy jest firma Auto Viva.

Rewizja.net to agencja interaktywna zajmująca się tworzeniem portali internetowych dostosowanych do indywidualnych potrzeb klientów.

[12.2008] Na koń Panowie i Panie!
 Oceń wpis
   

Wendy Friends to gra-system w stylu "Sims", w którym zajmujesz się hodowlą koni/prowadzeniem stajni wyścigowej. W ramach systemu gry działają trzy minigry wykonane (kod) przez FLASHFACTORY PL na zamówienie Fabryki Gier.

Forest Run - part of Wendy Friends gameW grze Forest Run jedziesz przez las starając się zebrać 18 gwiazdek w określonym czasie (wskaźnik). Na każdym etapie spotykasz przeszkody - pnie drzew, skały - które należy ominąć lub przeskoczyć.

Wendy Turnier Show Jumping - part of Wendy Friends gameGra Show Jumping przenosi nas na tor wyścigowy, na którym musisz pokonać bez ominięcia 18 przeszkód - ominięcie choć jednej przeszkody oznacza dyskwalifikację i konieczność ponownej gry.

Wendy Turnier Racing Game (Champions Ship) - part of Wendy Friends gameGra Champions Ship to wyścig z komputerowo sterowanymi przeciwnikami. Aby wygrać, musisz nie dać się zepchnąć na dalsze miejsce - w tym pomoże Ci opcja galopu dostępna pod przyciskiem myszy.

Targetem gier są gracze w wieku 5-10 lat. Gry niestety nie są dostępne bezpośrednio - alby w nie zagrać należy zarejestrować się na stronie Wendy Friends.

Linkownia - nitromowski powrót ninji
 Oceń wpis
   

Oj okropny jestem, wiem - znowu "tylko skrót" i znów - tak jak ostatnio padło na Final Ninja - a znów jest nad czym się pochylać i czym zachwycać.

No ale idą święta - praktycznie już na progu - wiosenno-świąteczne porządki, nowe obowiązki w pracy (nominacja) no i "lajf iz go łon" jak było w jakiejś piosence.

Żeby nie przedłużać: Final Ninja ZERO od NITROME. Polecam na święta w przerwach od rodzinki i od stołu :-).

No i zdrowych, radosnych Świąt Wielkiej Nocy - nie przejedzonych, ale uroczystych, rodzinnych i spokojnych, dających chwilę wytchnienia od spraw codziennych.

Do zobaczenia po świętach.

PS. No i mała ankieta dla urozmaicenia.

PS2. I zająca z wielkimi jajami - na stole oczywiście.

Komentarze (0)
[gra]Spacja rdzewieje, bo ruszamy myszką
 Oceń wpis
   

No i nadeszła kolejna gra od Nitrome! Kolejna, w której nie mamy bezpośredniego wpływu na postać, którą musimy poprowadzić przez kolejne levele. Kolejna, w której nie utożsamiamy się bezpośrednio z bohaterem gry, ponieważ poruszamy nie bohaterem, ale jego otoczeniem - w zakresie oczywiście ograniczonym do elementów otoczenia. Tą grą jest RustyYard, czyli "tłumacząc na nasze" - podróż po złomowisku.

RustyYard - ekran tytułowy

Jak zwykle gra zachwyca szczegółowością grafik, cudownymi obrazkami w tle i wogóle mechaniką.

Celem jej jest doprowadzenie małego robocika przez całą planszę do  generatora prądu (najprawdopodobniej) aby się podładował (sądząc po efektach). Powiem krótko: wciąga.
Wciągają zagadki postawione przed nami przez autorów gry, wciągają rozwiązania mechaniki.

...w pewnym momencie stwierdziłem, że... mam dejavu. Te wrażenie chodziło za mną od momentu rozpoczęcia pierwszego levelu gry. Pogrzebałem w tym swoim stężałym maleńkim móżdżku (murzdżku ?) i... AJ HEF E KIJ! Znaczy: mam klucz (z anglyskiewo), znaczy: wpadłem na to.

OneKey - ekran tytułowyA kto oprócz mnie jeszcze nie wpadł na to, ten trąba. Trąba - bo już samym tytułem zasugerowałem, że chodzi o grę ze spacją. Tą grą jest dużo wcześniej wydana przez Nitrome gra OneKey - która (bynajmniej!) rozczarowała mnie. Być może przez to, że jako gracz lubię decydować o czasie trwania rozrywki (czasami łażę po wszelkich dziurach, jakie można znaleźć na planszy, czasami znów lecę do celu jakby mnie coś goniło) - a tego w OneKey  nie było - właśnie za względu na sterowanie planszą tylko i wyłącznie za pomocą planszy.

Rusty Yard- po lewej winda, pośrodku lewarek, po prawej i z dołu ruchome chodnikiCo więc takiego jest w RustyYard, że gra "wyrabia" ? Właśnie to, że brak jej monotonności! Tu klikasz w przełącznik, by otworzyć klatkę, tu znów zrzucasz|wrzucasz|ustawiasz większe lub mniejsze klocki, tam używasz lewarka do przełączania kierunku ruchu platform - słowem: jeden klawisz to za mało*! (* - to podpowiedź dla tych, którzy chcieli by pisać | piszą gry).

...za mało, za to pokazuje pomysłowość autorów gry.

Gry - o których pisałem powyżej - pokazują coś jeszcze innego: oto jaka jest siła programowania obiektowego - założę się, że 90% kodu w RustyYard pochodzi z OneKey!

Dla porównania - poniżej parę obrazków  - co jest gdzie, nie muszę pisać, co ? :-)
RustyYard - ekran tytułowy OneKey - ekran tytułowy
RustyYard - klatka na początku pierwszego levelu OneKey - klatka na początku pierwszego levelu
RustyYard - okno pomocy OneKey - okno pomocy
RustyYard - autorzy gry OneKey - autorzy gry

Patrząc po powyższych obrazkach bez dwóch zdań widać podobieństwo - autorstwo (kod /układ frameworka to już nitromowa klasyka/, muzyka) też takie same - tylko grafika w RustyYard jakoś tak milsza dla oka...

A tak poza tym, to niech każdy sprawdzi, jak mu się osobiście gra - miło będzie zobaczyć w komentarzach Wasze wrażenia z grania.

...a kończąc ten wpis rozjaśniło mi się w tej zaciemnionej łepetynie - pomysł nie jest nowy! Kto mi powie, która gra była pierwsza z podobną zasadą ? Podpowiem: która na blogu, a która w świecie gier ? :-)

Komentarze (0)
Zabójca much - od fizyki ruchu do fizyki gry
 Oceń wpis
   

Czy zastanawiałeś się po ostatnim odcinku, jak wyglądałby ruch tych trzech much, gdyby "kamerę" przesuwać równolegle do ich ruchu postępowego, czyli po osi X ?

riptaccess="sameDomain">

Uzyskałem ten efekt w bardzo prosty sposób - co klatkę zmieniałem pozycję Stage'u zgodnie z równaniem: stageMC._x = tMC._x + offsetX; (tMC to wybrany obiekt ("mucha"), offsetX pozwala przesunąć go na środek ekranu, a nie trzymać na brzegu, stageMC to referencja do klipu, w którym przechowujemy obiekty ('parent' dla "muchy")). Efekt niesamowity, prawda ? Kamera się rusza, mucha względem pola rejestracji stoi w miejscu.

Cały kod dostosowany do potrzeb pokazu możesz przejrzeć w pliku fly_moving2.fla.

No to teraz, skoro wiemy, w czym rzecz, możemy się zabrać do przekształcenia tego efektu do własnych potrzeb.

Pierwszy i drugi efekt uzyskamy bez problemu - to zwykły motion tween góra - dół: pierwszy bez "easing'u", drugi z "easingiem", a trzeci...

Czy przyjrzałeś się dokładnie, że gdy żółty prostokąt symbolizujący obiektyw kamery centruje się na pierwszej (lub drugiej) musze, to trzecia wtedy porusza się "jakby po kole" ? I tu jest gwóźdź programu! Lub jak kto woli: klucz do fizyki gry - ale po kolei.

Wstrzymał muchę, ruszył ziemię... ...eee... ...kamerę

Kolejny swf obrazuje, jak zachowują się muchy, które mają nadane ruchy "góra - dół" - po kliknięciu popchniesz je do przodu. Dopisałem do tego prostą procedurkę odrysowującą ich ślad - ścieżkę ruchu, co pozwala przyjrzeć się dokładniej uzyskanemu efektowi.

riptaccess="sameDomain">

Do trzeciego swfa użyłem ten sam kod, co w poprzednim pliku - wszystko praktycznie jest to samo, ale z pewnym wyjątkiem... mucha "stojąc w miejscu" porusza się po dwóch osiach!

riptaccess="sameDomain">

Co to oznacza ? Zobacz sam - dzięki temu możesz stworzyć nieskończoną liczbę ścieżek ruchu! Dzięki temu nie wchodząc w zawiłości rozwiązań matematycznych jesteś w stanie zobrazować "najdzikszy" ruch, jaki tylko sobie wymyślisz:

riptaccess="sameDomain">

I teraz pytanie: czy, stosując wyłącznie kod i równania matematyczne, jesteś w stanie równie szybko uzyskać tak "zakręcone" ścieżki ?

Odejdźmy teraz od much (niech sobie latają spokojnie, nie gnębione żadnym przedmiotem obcym;-) ) - w "następnym odcinku" zajmiemy się packą, czyli (głównym) narzędziem zbrodni.

Komentarze (0)
[piszemy grę] Zabójca much - krótkie spojrzenie na fizykę(+)
 Oceń wpis
   

No cóż... paru słów wstępu od Andrzeja się nie doczekam - trudno! Wiem też, że kilka osób czeka na dalszy ciąg tworzenia zabójcy much, więc szkoda czasu na przeciąganie - kontynuujmy...

"na skróty" co bardziej spostrzegawczy mogli zobaczyć zapowiedź tego, czego będzie ten odcinek dotyczył, a więc spójrzmy... (spojrzeli ? nie trzeba, napiszę i tutaj:)

Krótkie spojrzenie na fizykę

Pierw krótkim spojrzeniem zerknijmy na ten filmik z jutjuba:

Po jednym spojrzeniu już wiemy, w jakim sposób muchy latają wokół gó... głównego dania. ...a na koniec tak dla odprężenia, zobaczmy jak się powinno załatwiać muchy mając pełne pole manewru - i to wszystko przez pająka (wprowadzić go do gry ?):

My też tak będziemy załatwiać nasze, a co! :D

...może nie w tak początkowej wersji, jak w tym cyklu - ale kto wie...

po krótkiej przerwie spojrzenia ciąg dalszy

 ...a teraz przenieśmy to, co widzieliśmy na filmikach, do flasha:

riptaccess="sameDomain">
(najedź na niebieski prostokąt, by zobaczyć ścieżki ruchu).

Jak widać we flaku (fly_moving.fla), musiałem się nieźle namęczyć, by te ścieżki narysować.

I od razu pytanie: co zrobić, by te ścieżki zwielokrotnić ? Odpowiecie: Każdą animację ścieżki zamknąć w osobnym kontenerze i powielić. Do powielenia tych ścieżek mogę użyć "kopiuj-wklej" na Stage'u lub też Action Scriptu - w przypadku AS2 będzie to attachMovie, a w przypadku AS3 będą to dwie komendy: wywołanie konstruktora klasy MovieClip i dodanie obiektu do listy wyświetlania(addChild).

Jednakże schody zaczynają się wtedy, gdy będę chciał skierować muchę lecącą z prawego górnego rogu do lewego górnego - ktoś powie: "odbić lustrzanie", ktoś jeszcze: "obrócić o 180 stopni". No dobrze, a jeżeli będę chciał, by leciała z lewego górnego do prawego dolnego rogu ? Zmienić kąt nachylenia kontenera! - zakrzykną wszyscy.

...a wtedy gracz bierze swoją łapkę na muchy (kursor), ustawia na środku i... energicznie naciskając raz po raz LMB (Lewy Myszy Przycisk {ang:[B]utton} / więcej nie będę tłumaczył, ostrzegam ;->) wygrywa poziom za poziomem!

No dobrze, przesuwając punkt startu animacji (czyli punkt, w którym mucha rozpocznie ruch) w zakresie osi oX ([0..Xmax, 0]) lub oY ([0, 0..Ymax]) uzyskamy efekt "minięcia środka". Ale nadal będzie to półśrodek!

Dlaczego robienie animacji w postaci ścieżek jest złe dla gier ? Wyobraź sobie, że w kolejnym etapie mucha szybciej przelatuje przez ekran lub robi po drodze więcej zakrętów - lub... z ruchu falowego przechodzi w ruch z pętlą... O! Przeliczasz już teraz ilość tych ścieżek na czas, jaki będziesz musiał spędzić nad tą grą ?

Ponieważ jestem zwolennikiem wykorzystywania dobrodziejstwa, jakim jest linia czasowa flasha, w następnym odcinku pokażę Ci, jak za pomocą niej ułatwić sobie tworzenie kolejnych ścieżek ruchu w połączeniu z wykorzystaniem Action Scriptu.

...a w ramach większej przerwy obejrzyjmy sobie jeszcze jedną migawkę z życia owadów:

Komentarze (3)
Linkownia: 20 lat Corela - uczcijmy to grą
 Oceń wpis
   

Corel'owski CorelDraw ma już dwadzieścia lat - pierwsze wydanie CorelDraw popularnie  zwane "Korelem" ukazało się w 1989 roku. Szmat czasu jak na techniki komputerowe...

Z okazji okrągłe rocznicy możemy wybrać się w podróż w czasie grą Balloon Racer i poprzypominać sobie, co w kolejnej wersji się zmieniło.

Gazety z "tamtych czasów" możecie znaleźć w biblioteczce u Kaza na atarionline.pl (o Corelu pisano w którymś z Bajtków rocznika 89/90; wszystkie archiwa w formacie DeJaVu dający o wiele lepszą kompresję materiałów skanowanych niż PDF).

A więc jeszcze raz: legendarny już, "sentymentalny" balonik i lot nim - wykonany z użyciem Box2D - w grze Balloon Racer.
Komentarze (0)
[piszemy grę] Zabójca much - założenia
 Oceń wpis
   

Zanim Andrzej coś nam napisze o materiałach, ja w paru słowach omówię założenia.

Dla niektórych może się to wydawać trywialne, że dla takiej prostej gry chcę wspominać o założeniach, ale żadna moja gra nie powstała by bez założeń.

1. Przestrzeń gry

Przestrzeń gry symuluje ścianę lub też blat stołu, po której/którym latają muchy. W naszym przykładzie będzie ona przestrzenią spłaszczoną - tzn. sprowadzoną do dwóch wymiarów: X i Y.

2. Obiekty w grze

Mamy do czynienia z dwoma podstawowymi typami obiektów: gracza i celu (by nie pisać: przeciwnika).

Obiektem celu w grze jest n instancji much, które to n będzie liczbą much na kolejnych poziomach.

Gracz dysponuje packą na myszy o pewnej powierzchni skutecznej XY, którą będzie... to już w następnym punkcie. 

Dodatkowo: planując następne poziomy, po wykonaniu gry podstawowej, wprowadzimy jako urozmaicenie wprowadzimy trzeci typ obiektów - przeszkadzacze.

3. Cel gry

Celem jest zabijanie much. Krótko i sensownie. Zabijanie. Im więcej, tym lepiej - lub: im szybciej, tym lepiej.

4. Poziomy

Planując w założeniach poziomy od razu jesteśmy w stanie dostosować obiekty tak, by były one bardziej podatne na zmiany.

Jakimi rodzajami poziomów możemy dysponować ? Conajmniej kilkoma:

  • z grą na czas (w krótkim okresie czasu wariant zazwyczaj wykorzystywany przy bonusach)
  • z grą na ilość w określonym czasie (typowy sposób rozwiązywania "levelowania")
  • z grą na ilość - do czasu, gdy wskaźnik "zużycia gracza" nie spadnie do zera (zużycie może następować w przypadku kolejnych uderzeń lub w przypadku uderzenia w obiekt - przeszkadzacz)
  • z grą typu "killing mode" - do czasu, kiedy wszystko, co żyło na ekranie w momencie rozpoczęcia gry, będzie martwe

Jutro conieco bardziej graficznie - między innymi o tym, dlaczego packą nie zdążymy zabić muchy, którą mamy "na celowniku".

A tym, którzy już teraz chcieli by się zapoznać z robaczkami, polecam "garden defense" polecone przez Szymona na grupie FlashGames na GL.

Komentarze (0)
[06.2008] Absolutnie mrożąca latem, zagrzała zimą
 Oceń wpis
   

Absolute Zero - miniaturkaAbsolute Zero - to gra, która miała mrozić latem, jednak decyzją odbiorcy końcowego ukazała się jednak zimą - dokładnie w pierwszy dzień świąt. Klimat gry stworzony przez Pastelgames nawiązuje do znanej serii gier Submachine autorstwa Mateusza Skutnika.

Zasada jest prosta: rywalizują ze sobą dwie maszyny. Dolną steruje gracz - jego cel to oczyścić do absolutnego zera środkową przestrzeń pomiędzy maszynami - jego i maszyną sterowaną przez komputer - której celem jest zapchać przestrzeń pomiędzy nimi.

Życzymy miłego grania.

FLASHFACTORY PL jest współautorem koncepcji gry Absolute Zero.

[08.2008] Wzloty i upadki na Nieprzebytej Venus
 Oceń wpis
   

Mission To VenusNiedawno ukazała się online gra Mission to Venus kolejna gra z serii "Misji do..." portalu PastelGames.com wykonana przez FLASHFACTORY PL. Gra ukazała się tym razem na łamach portalu agame.com.

Celem tej misji jest utrzymanie się w tunelu przez jak najdłuższy czas lotu.

W grze steruje się klawiszami strzałek (góra - dół) i w chwilach kryzysu używa atomowego dopalacza z plecaczka (o ile go mamy) na spacji - pozwala on przejść trudne mmomenty takie jak kończące się paliwo, czy też nadmiar przeszkadzaczy (uwaga! niszczy wszystko na drodze). W czasie lotu poratują nas małe i duże dopełniacze paliwa, drogę umili możliwość zbierania punktów,utrudnią włączające się lasery (znane z Misji na Marsa), czerwone gwiazdy i obcy(znani z Misji na Neptuna).

Długiego lotu!

[gra] StagKnight: Co byś zrobił tym, którzy Ci podpadli...
 Oceń wpis
   

...gdybyś miał taki miecz ?

 Uff... mała przerwa od stresującej pracy.

Nie, no oczywiście, że to nie "warto zobaczyć", ale zagrać... czemu nie ? :)

Wyluzuj się, odstresuj się, wyżyj się - niech Vizja powróci ;-)

Uwaga: gra dla niektórych osób może być zbyt drastyczna (* lecą flaki). Szerszego komentarza nie będzie.

Komentarze (1)
Linkownia: wariacja na temat Tower Defense
 Oceń wpis
   

Balony już były, duże balony też były, bardzo duże balony także już były, pulpitowe też już były, od warcraftowych się zaczęło, to pora skończyć na powrzucaniu wszystkiego do jednego worka i zobaczenie, co z tego wyszło.

Random Defense
Ostrzegam: trzymać ręce przy oczach, bo ze zdziwienia: a) mogą Wam wylecieć; b) trzeba je będzie nieźle trzeć, by uwierzyć w to, co się widzi.

Hint: Zaczynamy od małych wież, a potem budujemy "centra".

Komentarze (0)
Linkownia: Nitrome.com rządzi!
 Oceń wpis
   

Łikend! Łikend mamy!!! Yeah... dawno już się tak nie cieszyłem z tego... no a co mamy robić w weekend, jak roweru od codziennego jeżdżenia po dziurki w nosie, w TV nic sensownego nie ma (komu się jeszcze Olimpiada nie przejadła, co ?), w kinie jakieś Ło-liiij-ki lecą, a w pubie to nie wiedzą, jak piwa nalać, by nie na palce i po szklance ?

Wtedy zostaje siąść przed kompem i spróbować zagrać w casuale, które zajmą nam o wiele więcej czasu niż te parę minut relaksu w ramach przerwy w pracy :D

Na weekend polecam dwie gry grupy Nitrome - wymiażdżającej, zamiatającej i powalającej totalnie.

Pierw starsza z nich: Captain Dirk Valentaine and the Fortress of Steem z wypaśnym efektem rzucanego łańcucha i tegoż rozsypującego się w pył.
 
Druga - nowsza - co nie znaczy, że słabsza! Final Ninja - podobnie jak Dirk powalająca kolorami, efektami i wykonaniem. Co tu więcej o tym pisać - to trzeba obejrzeć! (a nie da się oglądać nie siadając do klawiatury :p )

Może kiedyś napiszę coś więcej o tych grach. Wzrokowcy to mają się dobrze - im nie trzeba pisać, spojrzą raz i drugi i już widzą - a ci bardziej spostrzegawczy już ananlizują, jakie wypasy są w środku ukryte.

Starczy Wam zabawy na cały weekend ? :D

...dla tych, co ciągle im mało, polecam inne gry ze strony nitrome.

Taki mały offtop: sztuką jest zrozumieć i stworzyć sposób działania taki jak we wzorze, nie korzystając z błędnego koła "reverse engineering-u".

Komentarze (0)
Linkownia - jak smakuje ciasteczko Scoobiego ?
 Oceń wpis
   

Parę lat temu zachwycałem się tą grą - o dziwo, zachwycam się nią dalej!

A więc... złap ciasteczko Scooby!

Komentarze (0)
Linkownia - Dwa buty Dżoniego
 Oceń wpis
   

"Pokutuje" u nas powiedzenie "szewc bez butów chodzi" - a tu nie dość, że but, to na dodatek dwa buty!

Johnny Two Shoes - w zestawie: blog i kilka gier. Niezłych gier.

Przyjemne z pożytecznym. Polecam!

Komentarze (0)
[gra]Kto nie grał w PONGa ten trąba!
 Oceń wpis
   

Tym razem nie będzie żadnych obrazków, żadnych peanów, tylko swf :)

(z corporatedump)

Gra starsza niż flash. Gra starsza niż pecety. Ba! Gra starsza niż ośmiobitowce. Ale nadal przy grze w dwóch wymiata.

Poniżej "wersja stylizowana" inna* (*w zasadzie obie są stylizowane - jedna bardziej, druga mniej):

(z Free Online Games)

...która ładniejsza ?

Komentarze (1)
Jeszcze raz o Chomikach (upd)
 Oceń wpis
   

Widzę, że niektórzy są albo dowcipni, albo grają całkiem inaczej, niż autorzy gry zakładali.

W Chomikach idzie o uzyskanie najdłuższego lotu, rajt ?

Najdłuższy lot idzie uzyskać wtedy, gdy nie leci się "pod wiatr" - rajt ?

Więc... bonusy tu wyłącznie służą do tego, żeby nie spaść za szybko... a co mi po bonusach, skoro skaczę w miejscu jak świnka morska na sterydach i wogóle nie posuwam się do przodu ?

Nie mówiąc o tym, że skoro coś nas spycha, a nie działa siła przeciwważna, to w pewnym momencie powinniśmy zacząć lecieć do tyłu...

Chomiki są inteligentne inaczej... cho - mi - ki ?

No to jeszcze raz do ankiety - przemyśleć i podać dalej.

//EDIT: Jeszcze raz, bo nie daje mi to spokoju: skacze się pionowo, tak ? A leci poziomo, tak ? A na koniec podają nam wynik długości lotu, nie ? No więc jak się leci pionowo, to się nie leci a spada - prawda ?

//EDIT2: Ankieta obok, wpis o grze tam: Chomiki w grze

Komentarze (1)
[04.2008] lecimy z Msją na Neptuna!
 Oceń wpis
   

Mission to Naptune - miniaturkaMission to Neptune - to druga gra powstała przy współpracy z PastelGames i druga z serii "misji pastelfolka". W grę Mission to Neptune można pograć na portalu ArcadeTown oraz poczytać o niej na blogu MaW&FLASHFACTORY PL.

Kwadraciaki - z kwadratowej dwururki w kwadratowy łeb
 Oceń wpis
   

No i następna pozycja, która spowodowała, że mimo sezonu urlopowego musiałem spędzić kolejne nocki nad projektami, zamiast się wysypiać jak normalny, kulturalny człowiek...

Kwadratogłowi - top z crazymonkeygames.com

Kwadratogłowi - seria gier prezentowana na Crazy Monkey Games, a napisana przez niejakiego Pana Seana Coopera których bohaterami są ludziki - jakbym to określił... "legopodobne" ? Klimat gry nawiązuje do (a przynajmniej kojarzy mi się z...) Nocy Żywych Trupów i gry Resident Evil (pamiętacie Resident Evil - te zgraje umarlaków zrobiących wszystko byle się dorwać do Waszych mózgów ?).

Części obecnie udostępnione są cztery - od "Halloween Special" do "2Play Rooms".

Boxhead Halloween Special
Boxhead The Rooms
Boxhead - More Rooms
Boxhead - 2Play
 
 Boxhead - już tyle części
Zasada gry (gier) jest prosta: Wytrzebić co się rusza, albo nas wytrzebią. Negatywnych bohaterów są tylko dwa rodzaje - tylko, albo aż: Zombie - idą ciągle w kierunku postaci gracza i oprócz machania łapami (jak już dojdą) nic innego nie robią - ich siła jest w ilości.

Drugi typ, o wiele gorszy i bardzo dokuczliwy - to Evil - kwadratowy Zły, który jak tylko może rzuca w nas płonącymi kulami. Na wyższych levelach żeby nie było za słodko złych może być kilku...

Najważniejsza zasada gry: apgrejdy - naciskając "P" (jak pauza) podczas gry możemy się przypatrzeć imponującej liście upgrade'ów. Są one nam przyznawane przy "multikill" - w dowolnym tłumaczeniu: im szybciej eliminujemy umarlaków (im krótszy czas upłynął od ostatniego zabicia), tym bliżej nam do kolejnego upgrade'u.

Dzięki apgrejdom mamy do dyspozycji różne rodzaje broni - zaczynamy od takiego "małego" pistoleciku, potem dowiadujemy się co to UZI, bawimy się 'szotganem" (czyli naszą swojską dwururką), rozstawiamy wybuchające beczki, stawiamy ściany, dowiadujemy się co to miny klastrowe i miotacz rakiet a także inne pseudolasery. A w ustawieniach możemy wybrać tryb "nocnego koszmaru" (Nightmare mode) - nie polecam tym mocno zestresowanym.

Moją ulubioną częścią jest gra Boxhead-2Play-Rooms - zbiera co ma najlepszego ze wszystkich wcześniejszych wersji plus opcja gry w dwójkę. Szkoda, że nie przez net - ale kto wie, może następna wersja już to umożliwi...

Kto chce poczytać więcej o serii, tego odsyłam do linku o serii kwadratogłowych na Crazy Monkey's.

Jeszcze na koniec zapomniałbym o najważniejszym - link wyciągnięty od Setha (dzięki Seth, tyle godzin z życia wyjęte :D). No i może jeszcze intro do serii, które jak przystało na trendy społecznościowe - jest na YOUTUBE:

PS. Przygotowuję artykuł nt. tego, co nie lubimy w grach - co nam przeszkadza, utrudnia granie, a daje się często zauważyć w grach - jeżeli macie jakieś takie "niesmaczki" w swoich ulubionych grach to napiszcie o nich do mnie.

//EDIT: Jak twierdzi Jakub, to w Army of Darkness zombie polowały na mózgi, a ponieważ nie dawało mi to spokoju, zaglądnąłem do wikipedii pod hasło "zombie" - i wszystko stało się jasne :)

Komentarze (1)
Zabawy z grawitacją
 Oceń wpis
   

Dziś dzięki Sethowi możecie zapomnieć, że cokolwiek skończycie w przewidywanym czasie :). Zastanawiałem się, czy na podobnej zasadzie działają symulatory torów lotu statków kosmicznych i ciał niebieskich...

No to rzucam na stół podesłany przez niego link: GravityPods:

GravityPods - na starcie.

W pierwszym odruchu chciałem zakończyć w klasie "bounce rate" - czyli zamknąć, bo nic ciekawego (czytaj: działającego wzro[c]kowo) nie zauważyłem... Ot, taka sobie ćwiczeniowa gra, która może jakieś tam konkursy programistyczne wygrać (podobnie jak mój miniPong - niby nic takiego, a cieszy), no ale skoro mi Seth pisze "banalnie proste a jednak ma to cos" to trzeba tego spróbować :D.

No i miał rację :| - prrojekt mi tu na tapecie leży i kwiczy, a ja kombinuję w jaki sposób ustawić działko, żeby te... nie wiem co (chyba czarne dziury) mi pozwoliły wbić wystrzelony pocisk w te drugie niewiadomo-co (znaczy: cel).

GravityPods - tu nic nie ma! A jednak...

Podsumowując: gra ma to "coś", a grafiki zero. Jak zwykle wciąga nas też ciekawość ("co się czai za następnym zakrętem ?"). Okropny pożeracz czasu. Interfejs - słaby - rozkręcilem działko na maksa (bo tak powoli się obraca, że zapominamy wogóle o tym obrocie) no i po chwili musiałem je zawracać z drugiej strony. No cóż, interfejs z katapultowców byłby tutaj bardzo na miejscu... w każdym razie: kilkadziesiąt minut (jak nie z parę godzin) dobrej zabawy.

I niech mi tu ktoś teraz wytłumaczy: potrzebna jest ta grafika do wysokiej grywalności, czy nie ? 

//EDIT gra automatycznie zapisuje bieżący level, na którym jesteśmy - nawet po wyjściu z przeglądarki (i włączeniu innej - nie ma to jak magia Shared Objects) możemy wrócić na level, w którym byliśmy.

Komentarze (7)
TRILINKS vs 3DLogic - połącz dwa (vs trzy) pola na planszy
 Oceń wpis
   

Innowacja, inspiracja,  plagiat czy kreatywność ?

TRILINKS

Tym razem mały powrót wstecz. Pamiętacie mój zachwyt nad prostotą gry Tony'ego Pa - Ununicum ?

Co bardziej ciekawscy zapewne kliknęli nie tylko w "ununicum", ale także w w inne słowa - inne gry.

Trilin.ks - wybierz ze spisu na serwerze Tony'egoJedną z tych gier, które kryły się pod pozostałymi słowami, była gra trilinks.
Trilinks - jak można wywnioskować z samej nazwy, to gra w łączenie trójki punktów.

Żeby było przyjemniej interfejs gry jest bardzo zakręcony - ogranicza się do jednego kliknięcia (postawienia pierwszego punktu rozpoczynającego linię) i ruszania mychą po siatce.
Tu w tym momencie przypomina mi się ta bezklikowa strona (ych, szaleństwo - wogóle brak usability/pod warunkiem, że szybkość dostępu jest jednym z wyznaczników usability strony www/) - każdy klik był karany wstrzymaniem kursora myszki :).

Trili.nks - ekran startowy

W trilinks każdy następny... nie jest (na szczęście) karany - jest po prostu ignorowany. Karany za to jest każdy niewłaściwy ruch myszą - zabiera nam to kolejne punkty z licznika kropek, które możemy użyć. Są one liczone od wcześniej wspomnianego pierwszego kliknięcia. Ilość kropek, które możemy postawić na planszy jest ograniczona, a z biegiem czasu (kolejnymi poziomami) wydaje się wręcz drakońsko skąpa...

Trilin.ks - łącz punkty, łącz
 Obr: no i bądź tu mądry... jak poprowadzić linię dalej ?

Przełączanie między kolorami linii (trzeba pamiętać o tym, że dane punkty mogą być połączone ze sobą tylko linią swego koloru) polega automatycznie - połączymy trzy punkty - no to z marszu zmiana koloru!

"Ciągnięcie" koloru i jego przełączanie po połączeniu trójki punktów - biorąc pod uwagę jeszcze ograniczoną ilość kroków - powoduje, że gra stawia przed nami bardzo trudne wyzwanie: Nie dość, że kombinuj jak połączyć ze sobą punkty, by linie się nie przecinały, to jeszcze patrz, czy starczy Ci kropek na dokończenie zadania. Brrr... podobno tego typu są relaksem dla mózgu...

3DLOGIC

Ostatnio przyglądałem się zachwytowi forumowiczów FlashZone nad grą 3D logic. Jest czym się zachwycać. Grafika hmm... dopracowana ? W sumie tak, ale z drugiej strony, jakaś taka jarmarczna... :) - ale nie o to chodzi...

3D logic - ekran startowy
Obr: A tak skromnie zapowiada się to, co nas czeka...
Tytuł w sumie nieciekawy... w porównaniu do gry Trilinks bardzo mało mówiący o samej grze. 3Dlogic  - gra polega na... połączeniu wyrysowaną linią pól tego samego koloru. Nie są to teraz kółeczka na siatce, lecz kwadraty - "zbiorniki" koloru. Nowością jest umieszczenie ich na trzech ścianach sześcianu!

Ewenementem w tej grze jest wyjątkowość interfejsu. Nie dość, że prostota przełączania między kolorami (klik w inny punkt kolorowy na siatce) daje bardzo szybką i prostą zmianę koloru, to jeszcze sam obrót sześcianem jest dopasowany do ruchu myszki. Co to oznacza ? Linie rysujemy po siatce sześcianu trzymając przyciśnięty przycisk myszy. Za jednym przytrzymaniem przycisku jesteśmy w stanie zamalować całą powierzchnię dostępnych ścian!

3D logic - ekran gry

Tą sielankę burzy tylko jedno... CZY WIE KTOŚ JAK ROZWIĄZAĆ TĄ PLANSZĘ 19 ??? Tak, przyznaję się - załamałem się przy 19tym poziomie i dałem możliwość swojemu mózgowi odpocząć :P.

Tak na koniec nawiązując do wstępu wpisu: plagiat - nie, stanowczo nie. Inspiracja ? Innowacja ? Kreatywność na pewno bez dwóch zdań... (co to jest kreatywność ? :D ) no więc jak ? Inspiracja, czy innowacja ? A jeżeli innowacja, to czy powinno być gdzieś info informujące o prototypie ? I czy na pewno gra Trilinks jest prototypem tej gry ? Bo mam wrażenie, że widziałem kiedyś już taką grę, która rozgrywała się na płaskiej planszy, a miała zasady i sposób działania (łączenie kwadratów)  identyczny do 3D logic...

PS. Na wysoką grywalność 3D logic wpływa też to, że zapamiętuje, na którym etapie przerwało się grę - no to ja już wracam do poziomu 19-tego :D

EDIT: pytanie (retoryczne) do Administratorów BBloga: co jest groźnego w "s" znajdującym się wewnątrz słowa tworzącego nazwę l.i.n.k.u, nie oddzielonego spacjami, ani procentami (%20) ?

Komentarze (5)
PAMPALUNA - jedna strona, jedna gra, jednolita kampania
 Oceń wpis
   

Dobra, na początek wyjaśnię, że to nie pomyłka - wiem że w tytułach opisywanych rzeczy występuje PAMPLONA - ale jeszcze pamiętam taką piosenkę "pampaluna" i... taką ma nazwę na polskich mapach miasto Pamplona.

Pampeluna to słynne miasto w Hiszpanii, w którym odbywają się tzw. "encierros" – czyli wypuszczanie byków na miasto w pogoni za uciekającym ulicami tłumem (taka ichni sport ekstremalny).

Ostatnio na miniclipie ukazała się nowa gra - Extreme Pamplona - czyli kwintesencja tej wyżej przytoczonej zabawy.

Pamplona - ekran startowy

Gra polega na ciągłej ucieczce - zaczyna się właśnie od ucieczki ze stadionu, na którym wypuszczają byka i toczy się przez wiele miast Europy.

Pamplona - wybór kolejnego etapu: wiele miast Europy

Każdy etap kończy się "oknem" - w takiej lub innej formie, podobnie też "wlot" na następną planszę nawiązuje do okna z poprzedniej trasy.

Pamplona - szybko! do okna!!!

Każda trasa - czyli: każde państwo - to inne plansze, inne elementy i... inny "byk" (uśmiałem się biegnąc przez "Niemcy" i nie tylko przez "Niemcy" :D ). Żeby nie psuć Wam zabawy, nie zdradzę, kto (lub co) będzie Was gonić w kolejnych etapach.

Co jest interesującego od strony wykonania ? Popatrzcie na obrazek z flagami - każda kolumna to inny etap. Taki układ etapów gwarantuje, że conajmniej dwa razy wrócicie do gry. Brawo.

Innym elementem jest muzyka - jestem wrogiem głosnej, szybkiej muzyki podczas grania, ale w tym przypadku autorzy trafili w dziesiątkę. Muzyka jest po prostu super - oddaje znakomicie klimat gry.

Animacja i rozwiązania techniczne także nie pozostawiają nic do zarzucenia. Świetnym rozwiązaniem jest brak limitu żyć - każdy etap możemy powtarzać w nieskończoną ilość razy. Także "ścigacze" mają dobrze wykonaną inteligencję - choc widać, że system pomaga im czasami wstawiając ich w nowe miejsca na planszy, ale robi to na tyle przyjemnie, że powiedziałbym "nawet dać się złapać nie jest źle".

Usuwając bezpośrednią walkę z perfekcją (tzn. tracenie kolejnych żyć) autorzy gry spowodowali, że gra się z jeszcze większą przyjemnością, całkowicie zapominając o presji płynącego czasu. Nie da się ukryć, że ostatnie etapy są dla tych co bardziej wytrzymałych i perfekcyjnych - im dalej tym trudniej znaleźć wyjście/doskoczyć do wyjścia.

Pamplona - finishing

Gra kończy się zataczając pętlę - w Pampelunie na stadionie startujemy i na tym też stadionie kończymy.

Polecam tym, którzy potrzebują chwilę rozrywki.

Pamplona - w oczekiwaniu na załadowanie się gry...
Obr.  Pamplona - loader - jakieś skojarzenia ?
 A teraz idziemy dalej... z czym kojarzy się Wam animacja (tutaj - po lewej - tylko obrazek z animacji) z preloadera gry ? No i te "V" na planszy początkowej także... ?

"V" skojarzyło mi się od razu z Rexoną - w końcu tak jesteśmy bombardowani w telewizji jej reklamami, że nie sposób nie skojarzyć jednego z drugim... No i miałem rację - gdy przegramy (lub też przejdziemy całą grę) mamy możliwość kliknięcia w link "visit the sure pamplona" i przeniesienia się do stronywww.powerpamplona.com - strona o bieganiu reklamująca męskie dezodoranty rexona (lub też na odwrót :) ). No tak - advertising, szło się tego spodziewać.

Sure Pamplona - www

Co fajnego na stronie ? przede wszystkim intra wideo - świetny montaż i obróbka, oraz dodanie efektów specjalnych. Kto lubi, ten będzie miał dużą przyjemność z oglądania. Klipy oczywiście z dźwiękiem - niestety, jak w przypadku gry trafiony, to w tym przypadku raczej razi...

Nie wiem, co napisać na koniec :) - chyba tylko to, że jest to przykład świetnie poprowadzonej kampanii nowych mediów, świetne połączenie reklamy z grywalnością (tak, wejdę na stronę i zagram jeszcze raz) i... i ciekawe, ile za wykonanie takiej gry w ramach kampanii zapłacili... :)

IMHO: Wykonany kawał dobrej roboty. Oby u nas klienci byli gotowi w takie kampanie inwestować. I żeby jeszcze były to normalne pieniądze, a nie ceny wg stawek emerytalnych...

 

Komentarze (2)
Coś na poniedziałek: Motorem przez życie
 Oceń wpis
   

Uhhh... zemsta będzie straszna :[ Już któryś z kolei raz kolega z pracy mnie "wykolegował" - jak często to słyszymy ? :)

Jeżeli chcesz zacząć poniedziałek od odreagowania, to ruszaj - wsiadaj na motor i w dal!

Dzięki grze "Diesel and Death" będziesz mógł wsiąść na motor bez ruszania się ze swojego krzesła - będziesz mógł także wyżyć się na swoim współpracowniku bez jego wiedzy - wystarczy, że sobie wyobrazisz, że Twój przeciwnik - Diesel - to on.

Diesel and Death - ekran startowy

Gra jest prosta: po prostu jechać do przodu (strzałka w prawo), czasami podskakiwać (strzałka w górę) i - co najważniejsze, zbierać powerUP-y i ich używać (spacja).  Tu nie chodzi o to, by wygrać. Tu chodzi o to, by w miarę szybko wyeliminować przeciwnika. Ty jesteś Death, on nazywa się Diesel...

Diesel and Death - ekran gryCo ważne, w grze są wyrównane szanse - Twój przeciwnik tak samo jak Ty zbiera powerUp-y, przeskakuje przez przeszkody, używa turbo... tak... turbo: są miejsca na planszy (koła z kręcącą się strzałką), gdzie możesz "wystrzelić jak z procy", ale także możesz zaaplikować sobie turbodoładowanie właśnie z powerUP-a.

Oprócz "turbo" możesz znaleźć w skrzyniach z powerUPami różnorakie rzeczy - od karabinu poprzez toksyczne substancje do podręcznej bomby atomowej o małym zasięgu włącznie.

Diesel and Death - tym razem wygrałeś

Slowem: (powtórzę się) tu nie chodzi o to, żeby wygrać, tu chodzi o to, żeby nie dać się wygryźć...

...jak w życiu, prawda ?

Znalezione na: Gierki Online

Komentarze (0)

Najnowsze komentarze
2014-01-06 19:33
najlepszeprezenty.com.pl:
Flash After Party czyli o flashu w realu [EDIT]
pozdrowienia :)
2013-12-25 22:07
Powiększanie penisa:
Warto blogować ?
Trudno się z tym nie zgodzić, przez to, że są bardzo ogólne to także są bardzo trafne.
2013-12-08 22:47
ets2:
Warto blogować ?
Wartościowych blogów jest na naprawdę mało, sam staram się coś stworzyć a czy wyjdzie to się[...]
O mnie
MaW: flash, gry i cała reszta
Po prostu flashmaniak.