[gra] Wybudujcie Huje Tower
 Oceń wpis
   

Już dawno nie miałem takiej satysfakcji jak teraz, gdy zaczynałem pisać wpis od tytułu, a nie od planowania treści jak zazwyczaj :D.

Gdy ujrzałem pierwszy raz tą nazwę z tytułu myślałem, że ktoś sobie żarty stroi - ale nie! To najprawdziwsza gra pod słońcem (niebem ;-) ).

Pomyślałem sobie: no, to zdaje się kogoś polscy koledzy - developerzy zrobili w konia, złośliwie podpowiadając taki, a nie inny tytuł :-). Poszukałem także, czy może "to" słowo jest obecne w języku hiszpańskim - ale nie! Jeżeli tam by było, było by pisane przez "j" i "i" - juie. Pomyślałem też sobie, że być może ktoś zrobił literówkę i miało być "huge", a nie "huje" - ale dopiero gdy zagrałem, moje domysły się rozwiały - zwróć uwagę na odgłosy w grze!

 Bakteryjna wieża opowiada nam swą historię na wstępieWyobraź sobie, że jesteś bakterią... że oprócz Ciebie jest jeszcze wujek bakteria, ciocia bakteria, wujek wujka bakterii, ciocia cioci bakterii, Twoi kuzyni i kuzynki... i ich wujkowie i ciotki, i kuzyni kuzynek... no po prostu jeden wielki ogrom bakterii.

 Teraz sobie wyobraź, co to był za szał ciał, gdy "cała rasa" nagle ujrzała nad sobą niebo i oniemiała na jego widok. Zachwyt, które ogaręło Was, małe bakterie żyjące głęboko w kanałach, był tak przeogromny, że postanowiłyście wspólnymi siłami sięgnąć tego nieba, które tak wysoko nad sobą ujrzałyście!

O tym dowiadujemy się z intra przed grą. Yeah!!! Intro! Mamy do czynienia z jedną z niewielu gier, gdzie autorzy przyłożyli się do tak małego, ale jak satysfakcjonującego wprowadzenia - takie należy tworzyć gry!

Huje Tower - bo o tej grze tu mowa - to gra (znowu uśmiecham się na dźwięk nazwy i wyobrażam sobie minę cenzora z bbloga:D) z powodu której stracicie cenne godziny odpoczynku i cenny czas przerw w pracy!

Bakteryjna wieża na starcie - Huje Tower ekran startowy

 Jeżeli znacie World Of Goo:

To gra już Was ma! :-)

...a jeżeli nie znacie, to za niedługo będzie Was mieć! :D

Od razu Wam mówię, że Huje Tower nie ma takiego rozmachu jak World Of Goo, lecz to wcale nie znaczy, że jest mniej grywalne - o nie!

Bakteryjna wieża - nawet jak otoczenie nie sprzyja, piąć się wyżejInspiracja grą World Of Goo jest ogromna, czasami nawet rażąca - ale fakt, wykonanie inne, plan też inny - z tym, że podobieństwa są czasami porażające...

W grze jesteśmy "siłą wyższą", która pomaga łączyć się różnego koloru bakteriom za pomocą wypustek (ramion ?) - ich ilość zależy od typu (najwięcej można wyciągnąć trzy ramiona) i od zadania, jakie ma spełniać dana bakteria.

Każdy poziom w grze to kolejny "krok do nieba" - mamy pewną "magiczną linię", którą musimy wszelkimi możliwymi sposobami osiągnąć i utrzymać się na jej poziomie conajmniej jedną bakterią przez pięć kolejnych sekund - jest to jedyny warunek potrzebny do zaliczenia danego poziomu.

Bakteryjna wieża - 'mobilny etap' - jeden z moich bardziej ulubionychPrzypominając sobie, co mogą robić te miłe kuleczki, zastanawiam się, czy czasem nazwy "bakteria" nie używać w stosunku do nich w cudzysłowie. Bo to, co mogą robić te małe dranie, nie przypomina niczego, do czego zdolne są bakterie (no chyba, że to ja nie doceniam możliwości bakterii - ale czy widział ktoś kiedyś "motoryczne" bakterie ??). Możemy je użyć jako środek pociągowy, jako balony, jako elementy wymienne, rzepy, balast - no po prostu ogrom możliwości i zachowań! A te odgłosy! Losowo coprawda, ale jest ich na tyle i w sposób tak mało uciążliwy, że nie przeszkadzają w żadnym stopniu - a wręcz (powiedziałbym "ze złośliwością") miło się ich słucha :-).

Bakteryjna wieża do nieba
Bakteryjna wieża od podziemi

Zobacz wszystkie poziomy - nie ciekawi Cię, co czeka u gwiazd ?

Niestety, nawał obowiązków nie pozwala mi na to, by poznać nawet połowę z ogromu świata Huje Tower. Także z powodu jednego zgrzytu na samym początku (gra jakimś cudem nie zapamiętała mojego stanu gry, przez co granie od nowa w poziomy, które się już ukończyło było trochę nużące...), ale przede wszystkim z powodu mnogości poziomów - no w końcu do nieba jest daleko :-).

W każdym razie z czystym sumienie mogę polecić Wam tą grę na najbliższe chwile wolnego czasu. Jak zaznaczyłem na początku - jest to nieliczna z gier, która ma intro z prawdziwego zdarzenia, oraz - jedna z nielicznych gier, gdzie już na planszy tytułowej gry możesz sobie popróbować, z czym będziesz miał do czynienia - jeden z moich "wyczynów" możesz obejrzeć na załączonym obrazku tytułowym. Podsumowując: miła dla oka grafika, nie natarczywe dźwięki, wykonanie z głową - to sprawia, że warto w tą grę zagrać. UWAGA! Powtarzam: WCIĄGA! WCIĄGA! WCIĄGA!

PS. Zastanawiam się, czy to autorski silnik , czy też dostosowany BOX2D ?
 

Komentarze (1)
[gra] Chodzący, skaczący wyłącznik
 Oceń wpis
   

No to teraz nauczymy się programować...

Serio ? A miało być o grze! Niejeden z Was będzie zdziwiony, że znowu trzeba się czegoś uczyć, a niejeden pomyśli: "o, wzięło go na gry edukacyjne" (vide: Calligraphic/Kaligrafia). Wszyscy macie rację. Co do jednego ;-).

Nie ma gry, której nie trzeba by się było uczyć. Nawet najprostsza gra wymaga tego, byśmy mieli umiejętność posługiwania się myszką, czy też klawiaturą. Nawet prostych ruchów lewo-prawo-góra-dół kiedyś tam musieliśmy się nauczyć! Żeby dobrze zagrać w jakąkolwiek grę, musimy wiedzieć o co w niej biega - np. że potwory nie służą do głaskania, a zombiaki do całowania, no i że nie da się wypić piwa z BigBossem, chyba że po przerobieniu naszej postaci na ładniutki "dywanik" (albo na kubeczek do tegoż piwa).

LightBot - robocik, za którego będziesz myślałPo przydługawym wstępie pora wreszcie powiedzieć, co to za gra. Light-Bot - to gra dziejąca się w izometrycznym świecie małego robocika, który bez naszej pomocy nie ruszy ani o krok.

Przyzwyczajeni do tego, że w grach co przyciśnięcie klawisza bohater rusza w określoną stronę, w przypadku LightBota będziemy musieli nauczyć się cierpliwości. I planowania posunięć (ruchów) z wyprzedzeniem. Dokładnie tak, jak byśmy pisali listę zakupów - inaczej skrypt składający się z kolejnych poleceń. Prostych poleceń, których celem jest doprowadzenie robocika do niebieskich kostek, na których będzie mógł sobie "cupnąć" - co zaowocuje podświetleniem* pola na żółto (* - mała uwaga: kolejne cupnięcie wyłączy podświetlenie, dlatego też wyłącznik w tytule).

LightBot - robocik, za którego będziesz myślał

Plansza gry LightBota jest bardzo prosta - u góry zestaw komend, które możemy wokorzystać, z prawej strony siatka, na której będziemy je umieszczać, a robot po naciśnięciu "GO" wykonywał. Pośrodku, częściowo po lewej, plansza po której chodzi nasz bohater.

LightBot - robocik, za którego będziesz myślałJak domyślacie się, kolejne etapy możemy zobaczyć dopiero wtedy, gdy wszystkie niebieskie pola na danej planszy będą się już palić na żółto.

Czego mi brak, co mi nie pasuje w grze ?

  •  po przerwaniu gry nie zapisuje się ostatnia kombinacja komend - po załadowaniu zapisanego stanu trzeba grać na planszy od nowa, bez poprzednio wymyślonego algorytmu - co jest bardzo irytujące, gdy musieliśmy wyłączyć grę wtedy, gdy do zakończenia danej planszy brakowało nam dosłownie paru poleceń
  • cały interfejs gry podczas "programowania" to DND (drag and drop), a po przejściu planszy do następnego levelu przechodzisz... spacją! Panie i Panowie, SPACJĄ go! Zgrzyt niemiłosierny - i kolejny przykład niewłaściwego podejścia do pisania gier.

LightBot - robocik, za którego będziesz myślał

Gra jest bardzo wciągająca, choć powtarzanie komend conieco osłabia jej walory. Brak mi instrukcji warunkowych, obsługi zdarzeń... - ale właśnie! W tą grę pograją wszyscy, nawet ci, którzy z programowaniem nie mają nic wspólnego!

No i na koniec: najtrudniejszy wg mnie jest poziom ósmy - żeby było łatwiej, na jednym ze screenów możecie podejrzeć moje rozwiązanie. No i dla smaka podaję wygląd dwóch ostatnich poziomów - który z nich który, odgadnijcie sami. Miłego rozgryzania! :-)

PS. Mój wynik:LightBot - robocik, za którego będziesz myślał:-)

Komentarze (0)
[gra] Literkowe, wykaligrafowane skakanie
 Oceń wpis
   

"Brilliant! Excellent!" - wołałem jak któryś z bohaterów angielskiego filmu (którego tytułu już nie pamiętam :( ), gdy zobaczyłem najnowszą grę Mateusza Skutnika.

Niektórzy łamali przy niej pióra, inni odgryzali końce języków, jeszcze inni dostawali przez nią po łapach. Nikt chyba jeszcze nie wpadł na pomysł, aby okiełznać potwora w postaci gry!

Calligraphic the game by Mateusz Skutnik!Calligraphic - Kaligrafia to nowa gra Mateusza, która robi od samego początku niesamowite wrażenie - wygląda, jak byśmy usiedli właśnie przed kartką starego pergaminu, na którym ktoś robił sobie krótkie - niezrozumiałe notatki.

Te notatki - słowa, zdania - tworzą planszę gry! Dopiero po chwili dłuższego "wpatrywania się w kartkę" spostrzegłem, że TO żyje! "Obstacle" się poruszają, cyferki dawają zbierać, po "moving platform" da się skakać, "switch off"  coś wyłączy, a "switch on" coś włączy. Zapomniał bym o bohaterze - bohater to "Hero", więc ruszamy się słówkiem "hero"!

Gra jest dla mnie idealnym przykładem bezstresowej nauki języka (a w przypadku, gdyby była po polsku, mogła by także bezstresowo uczyć gramatyki)! Oczywiście bezstresowo na tyle, na ile może być bezstresowym granie :).

Więcej takich gier pozwoliło by wreszcie pokazać niedowiarkom, że można nie tylko zabijać czas, lecz też uczyć przez granie, a granie w gry edukacyjne wcale nie musi być nużące i nudne w porównaniu z grami, gdzie leją się strumienie krwi.

Komentarze (0)
[gra] Sznurki, kulki... - rozsupłaj sam!
 Oceń wpis
   

Ironiczny Hutnik z IronWorksGra Szatanioła - Reakcja (plim kuleczkę - banieczkę denerwującą troszeczkę)Kolejna gra o kulkach polskich autorów - ostatnio pisałem o grze "Reakcja" Szatanioła - było to już (OMG!) dwa lata temu. Potem po drodze trafiło mi się także opisać moje własne dzieło - "kulki ironicznego hutnika". Teraz pora na coś nowego :D.

Tym razem w wykonaniu Gryzoni - ponieważ subskrybuję gryzoniowy newsletter, przy okazji maila informującego o promocji ich międzynarodowego serwisu gier Gameonade dostałem też informację o intrygującej grze Biurkowa Rozgrywka. No i wpadłem po uszy! Od razu ostrzegam: Nie sięgajcie po tą grę jak macie coś ważnego do zrobienia! (dlatego też piszę o tej grze w niedzielny poranek, a nie w tygodniu ;-) ).

 Biurowa Rozrywka - Start!

Biurkowa Rozgrywka (ja wolę nazywać ją: biurowa rozrywka ;-) ) to naprawdę świetna, którą jak pisałem - polecam na popołudnia, najlepiej takie zachmurzone, jesienne.

Zasada gry jest prosta - masz kilk punktów (kulek) połączonych liniami. Wszystko sprowadza się do tego, by te linie "rozplątać" - tzn. sprawić, by nie przecinały się z żadnymi innymi. Hmmm... wydaje się łatwe, nie ? No to spróbuj.

Biurowa Rozrywka - ostro poplątane!Nie wiem, czy widać to wyraźnie z boku obrazka - jest to jeden z początkowych poziomów gry - i już jest zdrowo namieszane :-).

Żeby nie było zbyt łatwo, w myśleniu nad strategią supełków (ha! wymyśliłem nowe pojęcie marketingowe :-] ) przeszkadza nam czas - nieubłaganie schodzący do zera. Są też punkty - oprócz nieubłaganie biegnącego czasu komputer podczas gry nieubłaganie zlicza nam liczbę ruchów - co łącznie z pozostałym czasem decyduje o końcowej liczbie punktów. Jest też "równanie" podpowiadające nam, jak bardzo jesteśmy "daleko" - trudno mi coś powiedzieć konkretnego na temat tej informacji :(.

Biurowa Rozrywka - ostro poplątane!

Niesamowity, wciągający pomysł, relaksująca muzyka w tle, która nie przeszkadza w skupieniu się (nawet sygnał kończenia się czasu jest dobrany tak, by nie irytował!) kody do każdego poziomu, który się osiągnęło - super sprawa. Z tym, że "wytresowany i wypieszczony" przez gry Nitrome (i ostatnio przez Cover Front 3) czułem niedosyt w momencie, gdy kolejne podejście psuł mi czas - brakowało mi na początku gry tabeli kolejnych poziomów, a na końcu opcji startu od/powrotu do zawalonego poziomu) bym mógł nie tylko wpisywać kod, ale korzystać z "mądrości komputera" i nie zastanawiać się, który kod muszę wpisać.  Brakowało mi w statystykach tej gry informacji o liczbie ruchów na kolejnych poziomach - co właśnie wiąże się z brakiem menu wyboru poziomu, który mógłby informować o tym, ile czasu zajęło nam kombinowanie na konkretnym poziomie oraz ile potrzebowaliśmy na to ruchów (każdy chyba lubi podbijać swoje własne rekordy ilości ruchów i czasu wykonania zadań kolejnego poziomu).

Dla tych, których interesuje rywalizacja z innymi: system obsługi gracza u Gryzoni jest wprost wymarzony - ocena gry, popularność, komentowanie, możliwość rozesłania linku znajomym, statystyki punktów - własne i ogólne w skali "wszechczasów", miesiąca, tygodnia - to sprawia, że warto tam wracać. Dodając jeszcze możliwość wygrania co miesiąc kolejnych nagród za najlepsze wyniki... nic tylko siadać i grać ;-).

A Michałowi "Gryzoniowi" życzę, by jego serwis gier Gameonade osiągnął przynajmniej taką popularność jak serwis Nitrome.

PS. Mała podpowiedź dla tych, którym nie chce się przebijać przez początkowe etapy - zerknijcie na zrzuty ;-).

//EDIT: I jeszcze by mi się marzyło, by gra zapamiętywała widok ekranu po rozwiązaniu kolejnej zagadki - wtedy by już było całkiem super super.Jestem strasznie wybredny, co ? :D

Komentarze (2)
[wprowadzenie+konspekt] Zagadka Herculaneum
 Oceń wpis
   

ZAGADKA HERCULANEUM

Uniwersytet La Sapienza, Wystawa Romulusa i Remusa, Rzym.

"No i dotarliśmy do końca trasy zwiedzania. Dziękujemy państwu za odwiedzenie naszej wystawy poświęconej najnowszym odkryciom archeologicznym, zapraszamy do zakupu pamiątek - stoisko po prawej - zgłodniałych zapraszamy na zewnątrz - do restauracji La Antica, sponsora wystawy - na tradycyjne dania rzymskie."

C"zy są jeszcze jakieś pytania ? Nie ? A więc jeszcze raz dziękuję za odwiedzenie naszej wystawy. Głodnych wiedzy i żądnych bardziej szczegółowych informacji zapraszamy d stanowisk interaktywnych w sali obok."

- Uff... nareszcie koniec - Samanta odetchnęła z ulgą - a pomyśleć, że wydawało mi się, że praca w muzeum to... BZZZYYYT BZYYYYYYYYT BZZZZZYYYT (nie ma to jak wyciszony telefon komórkowy w kieszeni bluzki) - któż to może dzwonić ? Profesor ? To wręcz niemożliwe!

- Witam Profesorze! już dawno Pana nie słyszałam! Jaka tam Pana wykopaliska ?
- Witaj Samanto! Jak to na wykopaliskach - dużo piachu, ziemi i ostrego słońca - tak, że jak wrócę, to mnie za jakiegoś murzyna weźmiesz - hehe.
- Profesorze, z chęcią bym się z Panem zamieniła! Mam już dość turystów!
- No cóż Samanto, taki to już urok tej pracy - trzeba przecierpieć sezon letni, a zobaczysz - zapewniam Cię, że już jesienią będziesz zadowolona - w końcu chyba swojej najlepszej studentki nie wyprowadziłbym w pole ?
- Profesorze, mogło by być nawet pole, byle na nim szło znaleźć jakieś zadanie dla archeologa (Samanta uśmiechnęła się na samo wspomnienie wykładów Profesora)
- A wiesz, mógłbym urozmaicić Ci pracę...
Wyraz twarzy Samanty nie pozostawiał wątpliwości - BĘDZIE AKCJA!
- Profesorze, zamieniam się w słuch!
- Cieszę się, że Twój zapał pomimo tej nudnej pracy (he he) nie osłabł. Właśnie jadę na lotnisko. Spotkajmy się o ósmej wieczorem w La Antica - zapraszam Cię na kolację.

Parę minut po ósmej, przy kolacji...

- Samanto, wyobraź sobie, że znalazłem podczas wykopalisk ślady inskrypcji identyczne, jak u pewnej średniowiecznej sekty rzymskiej, która zwała się "Bractwo Wilczycy" - bardzo podobną symbolikę stosowało później w swoich dokumentach pod koniec XIX wieku konsorcjum Remussolis...
- Profesorze, pozwoli Pan: Remussolis to teraz fundacja wspierająca międzynarodową kooperację naukowo-badawczą pod nazwą "Kolebka Europejskości", która m.in. prowadzi badania w Herculaneum, z Panem na czele!
- Tak Samanto. Dlatego chciałbym, by wszystko jak na razie pozostało między nami. Wydaje mi się, że całość układa się w logiczny ciąg - od starożytności do współczesności.
- Profesorze, zdumiewa mnie Pan! Co mogę dla Pana zrobić ?
- Chciałbym, byś udała się do Wenecji, do biblioteki uniwersyteckiej, oddziału prowadzonego przez fundację Remussolis i sprawdziła, czy nie ma tam czasem jakichś interesujących materiałów na temat "Bractwa Wilczycy"
- Profesorze, załatwione. Dla Pana to choćby w ogień!
- Dziękuję Ci Samanto. Będę Ci dozgonnie wdzięczny (ach ten uśmiech!). Swoją drogą - taką miałem nadzieję, że się zgodzisz, więc wcześniej załatwiłem Ci parę dni wolnego u Twojego dyrektora - w przyszłym tygodniu możesz ruszać.

Tydzień później, Wenecja.

[tutaj rozpoczyna się gra - typ: pnc]

Scena pierwsza:

Pokój hotelowy: łóżko, szafka, drzwi do łazienki, telewizor, wieszak.
Widok: FPP.
Przedmioty: walizka pod łóżkiem, obok buty, mały plecaczek na łóżku, telefon hotelowy na szafce.
Walizka zawiera: ubrania, ręcznik, przybory toaletowe (mydło, grzebień), aparat fotograficzny, kabelek do aparatu.
Plecaczek zawiera: notes, "puste miejsca"
Notes zawiera: opis pomieszczeń biblioteki, adres
Telefon hotelowy: naklejona informacja: "recepcja - wybierz 0"
Wieszak: kurtka.
Szafka: klucz do drzwi.

Działanie przedmiotów:

Walizka - otwarcie ekranu z zawartością.
Szafka - otwarcie szuflady.
Telefon - otwarcie ekranu z klawiaturą.
Telewizor - otwarcie ekranu telewizora "z mrówkami".

_Plecaczek_ (koniecznie, inwentarz): Po wzięciu znika, włącza się opcja inwentarza.
Bez plecaczka można nieść tylko jedną rzecz (w "rękę").
Rzeczy nie potrzebujące plecaczka: buty, kurtka.
_Buty_, _kurtka_ (konieczne): należy ubrać, by wyjść. Znikają, nie pojawiając się w inwentarzu. Przy braku jednej z tych rzeczy nie można użyć klucza - komentarz "nie mogę tak wyjść, muszę jeszcze coś na siebie włożyć".
_notes_ - pojawia się automatycznie w inwentarzu po wzięciu plecaczka. Notes należy przekartkować, aby wiedzieć, gdzie się wybrać.
_aparat fotograficzny_ (konieczny) - w przypadku próby użycia klucza bez aparatu komentarz: "a co, jeśli będę musiała porobić zdjęcia ?"
_kabelek do aparatu_ (konieczny) - komentarz: "będę mogła połączyć aparat z komputerem"
_ubrania_ - nie do podniesienia, komentarz: "już jestem ubrana, potrzebuję coś do wyjścia"
_ręcznik_ (konieczny) - komentarz: "w razie czego mogę wybić szybę nie raniąc się..."
_grzebień_ (konieczny) - komentarz: "może pomóc w otwarciu zamka"
_telefon_ - komentarz: wybranie dowolnego numeru przed przekartkowaniem notesu: "po co i gdzie bym miała zadzwonić... ?", komentarz po przekartkowaniu notesu: po próbie wybrania innej liczby niż zero: "nie znam żadnego numeru oprócz recepcji"
- po wybraniu zera (gdy został przekartkowany notes) - dialog z recepcjonistką i zamówienie taksówki
_klucz_ - niezbędny do wyjścia - użyć na drzwiach

Przedmioty można odkładać na miejsce lub zamieniać miejscami (gdy się nie wzięło plecaczka, każda kolejna podniesiona rzecz "wypiera" poprzednią)

Warunki przejścia (konieczne przedmioty):

1. Buty
2. Kurtka
(w inwentarzu:)
3. Notes
4. Aparat fotograficzny
5. Kabelek do aparatu
6. Grzebień
7. Ręcznik

Komentarze:

- przy zebranych wszystkich rzeczach, gdy nie został przekartkowany notes: "no dobrze, ale gdzie bym miała wyjść ?"
- przy zebranych wszystkich rzeczach i przekartkowaniu notesu, gdy nie było wykonanego telefonu na portiernię: "do biblioteki jest za daleko, by iść na piechotę"
- przy nie zabraniu którejś z rzeczy: "chyba nie mam wszystkiego, co może mi się przydać..."

Solucja:

1. Weź buty
2. Weź plecak, pokaże się inwentarz
3. Schyl się do walizki
4. Weź ręcznik, aparat i kabelek
5. Wróć do łóżka
6. Kliknij na telefon
7. Przekartkuj notes
8. Wybierz zero
9. Wróć do łóżka
10. Otwórz szafkę
11. Wyjmij klucz
12. Wróć do łóżka
13. Odwróć się do drzwi
14. Weź kurtkę
15. Wyjdź

Komentarze (0)
[konspekt] Owce nie chcą iść spać!
 Oceń wpis
   
OWCE NIE CHCĄ IŚĆ SPAĆ!

Celem gry jest zmuszenie owiec do wejścia do zagrody. Gra przeznaczona jest na konsolę Nintendo DS.

Widok:

- ekran górny: łąka widziana z góry: owce, trzy psy, w późniejszej fazie wilki i skarpy
- ekran dolny: widok pięciu ikon i punktacja: trzy ikony pysków psów pasterskich, ikona potrójna pysków, symbol bramki do zagrody, pasek - wskaźnik szczekania (maleje wraz z każdym szczeknięciem), ilość owiec zebranych / utraconych / wszystkich

Działanie ikon

- wybranie któregoś z pysków wybiera konkretnego psa (numerowane liczbami rzymskimi)
- wybranie ikony potrójnej powoduje równorzędne sterowanie wszystkimi psami
- wybranie ikony bramki powoduje otwarcie bramki zagrody na określony przedział czasu

Sterowanie

- kursory: psami zgodnie z kierunkami ruchu
- przycisk: szczeknięcie odstraszające wilki i zmieniające kierunek ruchu wszystkich owiec
- ikony jak wyżej

Opis elementów

_Łąka_ - w fazie początkowej wszystkie krawędzie są "sklejone", zawiera elementy takie jak:

  • krzaki -spowalniają i psy, i owce
  • kamienie - konieczność wyminięcia (psy, wilki, owce)
  •  skarpy - wpadnięcie owcy to jej utrata, psy same zawracają sprzed skarpy
  •  wilki - kierują się w stronę najbliższej owcy, porwanie owcy to jej utrata

Krzaki, kamienie, skarpy, wilki - pojawiają się w kolejnych etapach

Zasady gry
  • 1. Owce raz poruszone zatrzymują się po pewnym czasie.
  • 2. Psy "pchają" owce przed sobą na zasadzie kul bilardowych, skorelowanie ruchu trzech psów pozwala ustalić kierunek owiec na bramkę zagrody.
  • 3. Użycie szczekania powoduje rozpierzchnięcie się owiec - zmianę kierunku biegu, co jest 4. przydatne, gdy owca biegnie na skarpę. Podobnie w przypadku wilków.
  • 4. Wilki nie boją się psów, odstrasza je tylko szczeknięcie. W przypadku wpadnięcia psa na wilka, tracimy tego psa.
  • 5. Wskaźnik szczeknięcia określa czas między jednym a drugim szczeknięciem lub też alternatywnie: "zapas szczekania" odnawiający się w określonym czasie
Zakończenie gry

Gra kończy się:

  • w przypadku zapadnięcia zmroku (określonego czasu) i niezagonienia wszystkich owiec: wynikiem negatywnym
  • w przypadku zagonienia wszystkich owiec: bonusem wyliczonym na podstawie czasu, pomniejszonym o utracone owce
  • w przypadku utraty wszystkich owiec: wynikiem negatywnym
Uwagi dodatkowe

Czynnikiem utrudniającym może być także ustalenie procentowego progu ilości zagonionych owiec w stosunku do wszystkich na pastwisku.

Komentarze (0)
[01.2009] Wozem VW jak najdalej!
 Oceń wpis
   

We współpracy z agencją Rewizja.net FLASHFACTORY PL przygotowała grę MultiRajd, wykonaną na potrzeby portalu Multifakt.pl.

MultiRajd - a city race game for multifakt.plCelem gry jest przejechanie jak najdłuższego odcinka trasy unikając zderzenia z innymi pojazdami. Czas przejazdu możesz wydłużyć zbierając po drodze znaczki "VW", które dają dodatkowe sekundy jazdy.

Do dnia 30.04.2009r grając w grę można wygrać jazdę próbną samochodem ze znaczkiem VW. Fundatorem jazdy jest firma Auto Viva.

Rewizja.net to agencja interaktywna zajmująca się tworzeniem portali internetowych dostosowanych do indywidualnych potrzeb klientów.

[12.2008] Na koń Panowie i Panie!
 Oceń wpis
   

Wendy Friends to gra-system w stylu "Sims", w którym zajmujesz się hodowlą koni/prowadzeniem stajni wyścigowej. W ramach systemu gry działają trzy minigry wykonane (kod) przez FLASHFACTORY PL na zamówienie Fabryki Gier.

Forest Run - part of Wendy Friends gameW grze Forest Run jedziesz przez las starając się zebrać 18 gwiazdek w określonym czasie (wskaźnik). Na każdym etapie spotykasz przeszkody - pnie drzew, skały - które należy ominąć lub przeskoczyć.

Wendy Turnier Show Jumping - part of Wendy Friends gameGra Show Jumping przenosi nas na tor wyścigowy, na którym musisz pokonać bez ominięcia 18 przeszkód - ominięcie choć jednej przeszkody oznacza dyskwalifikację i konieczność ponownej gry.

Wendy Turnier Racing Game (Champions Ship) - part of Wendy Friends gameGra Champions Ship to wyścig z komputerowo sterowanymi przeciwnikami. Aby wygrać, musisz nie dać się zepchnąć na dalsze miejsce - w tym pomoże Ci opcja galopu dostępna pod przyciskiem myszy.

Targetem gier są gracze w wieku 5-10 lat. Gry niestety nie są dostępne bezpośrednio - alby w nie zagrać należy zarejestrować się na stronie Wendy Friends.

[gra]Spacja rdzewieje, bo ruszamy myszką
 Oceń wpis
   

No i nadeszła kolejna gra od Nitrome! Kolejna, w której nie mamy bezpośredniego wpływu na postać, którą musimy poprowadzić przez kolejne levele. Kolejna, w której nie utożsamiamy się bezpośrednio z bohaterem gry, ponieważ poruszamy nie bohaterem, ale jego otoczeniem - w zakresie oczywiście ograniczonym do elementów otoczenia. Tą grą jest RustyYard, czyli "tłumacząc na nasze" - podróż po złomowisku.

RustyYard - ekran tytułowy

Jak zwykle gra zachwyca szczegółowością grafik, cudownymi obrazkami w tle i wogóle mechaniką.

Celem jej jest doprowadzenie małego robocika przez całą planszę do  generatora prądu (najprawdopodobniej) aby się podładował (sądząc po efektach). Powiem krótko: wciąga.
Wciągają zagadki postawione przed nami przez autorów gry, wciągają rozwiązania mechaniki.

...w pewnym momencie stwierdziłem, że... mam dejavu. Te wrażenie chodziło za mną od momentu rozpoczęcia pierwszego levelu gry. Pogrzebałem w tym swoim stężałym maleńkim móżdżku (murzdżku ?) i... AJ HEF E KIJ! Znaczy: mam klucz (z anglyskiewo), znaczy: wpadłem na to.

OneKey - ekran tytułowyA kto oprócz mnie jeszcze nie wpadł na to, ten trąba. Trąba - bo już samym tytułem zasugerowałem, że chodzi o grę ze spacją. Tą grą jest dużo wcześniej wydana przez Nitrome gra OneKey - która (bynajmniej!) rozczarowała mnie. Być może przez to, że jako gracz lubię decydować o czasie trwania rozrywki (czasami łażę po wszelkich dziurach, jakie można znaleźć na planszy, czasami znów lecę do celu jakby mnie coś goniło) - a tego w OneKey  nie było - właśnie za względu na sterowanie planszą tylko i wyłącznie za pomocą planszy.

Rusty Yard- po lewej winda, pośrodku lewarek, po prawej i z dołu ruchome chodnikiCo więc takiego jest w RustyYard, że gra "wyrabia" ? Właśnie to, że brak jej monotonności! Tu klikasz w przełącznik, by otworzyć klatkę, tu znów zrzucasz|wrzucasz|ustawiasz większe lub mniejsze klocki, tam używasz lewarka do przełączania kierunku ruchu platform - słowem: jeden klawisz to za mało*! (* - to podpowiedź dla tych, którzy chcieli by pisać | piszą gry).

...za mało, za to pokazuje pomysłowość autorów gry.

Gry - o których pisałem powyżej - pokazują coś jeszcze innego: oto jaka jest siła programowania obiektowego - założę się, że 90% kodu w RustyYard pochodzi z OneKey!

Dla porównania - poniżej parę obrazków  - co jest gdzie, nie muszę pisać, co ? :-)
RustyYard - ekran tytułowy OneKey - ekran tytułowy
RustyYard - klatka na początku pierwszego levelu OneKey - klatka na początku pierwszego levelu
RustyYard - okno pomocy OneKey - okno pomocy
RustyYard - autorzy gry OneKey - autorzy gry

Patrząc po powyższych obrazkach bez dwóch zdań widać podobieństwo - autorstwo (kod /układ frameworka to już nitromowa klasyka/, muzyka) też takie same - tylko grafika w RustyYard jakoś tak milsza dla oka...

A tak poza tym, to niech każdy sprawdzi, jak mu się osobiście gra - miło będzie zobaczyć w komentarzach Wasze wrażenia z grania.

...a kończąc ten wpis rozjaśniło mi się w tej zaciemnionej łepetynie - pomysł nie jest nowy! Kto mi powie, która gra była pierwsza z podobną zasadą ? Podpowiem: która na blogu, a która w świecie gier ? :-)

Komentarze (0)
Linkownia: 20 lat Corela - uczcijmy to grą
 Oceń wpis
   

Corel'owski CorelDraw ma już dwadzieścia lat - pierwsze wydanie CorelDraw popularnie  zwane "Korelem" ukazało się w 1989 roku. Szmat czasu jak na techniki komputerowe...

Z okazji okrągłe rocznicy możemy wybrać się w podróż w czasie grą Balloon Racer i poprzypominać sobie, co w kolejnej wersji się zmieniło.

Gazety z "tamtych czasów" możecie znaleźć w biblioteczce u Kaza na atarionline.pl (o Corelu pisano w którymś z Bajtków rocznika 89/90; wszystkie archiwa w formacie DeJaVu dający o wiele lepszą kompresję materiałów skanowanych niż PDF).

A więc jeszcze raz: legendarny już, "sentymentalny" balonik i lot nim - wykonany z użyciem Box2D - w grze Balloon Racer.
Komentarze (0)
Na skróty (upd6)
 Oceń wpis
   

Od autora: solennie obiecuję, że będę spis uaktualniał na bieżąco - gdyby się ktoś dziwił, dlaczego "na skróty" pojawiło się w formie roboczej - informuję, że na blogu w chwili pisania tej notki znajduje się 236 wpisów - tego nie sposób zaindeksować w krótkim czasie samemu {p<8,s<23}
//EDIT: jestem wdzięczny za wszelkie wskazówki, uwagi i spostrzeżenia dotyczące spisu (np. znalezione błędy), czekam na kolejne!

[translate it]

NAJCZĘŚCIEJ OTWIERANE
Co warto zobaczyć ?

gry i strony we flashu,
które mają "to coś" (niekoniecznie trendy)

Gry (pełna lista wkrótce):

#

Skomentuj


www.miniclip.com/games/
extreme-pamplona/en

Skomentuj

 


www.deviantart.com/
deviation/36795242

Skomentuj

http://www.tonypa.pri.ee/
start.html -> ununicum

Skomentuj

Jay'z Competition #2
Audience Prize: Sprout

Skomentuj

www.tooncrisis.com
Skomentuj

www.tooncrisis2.com

Skomentuj

www.zanorg.com/prodperso
/jeuxchiants/doublejeu.htm

Skomentuj

www.flashfactory.ovh.org
/games_free/bowman.swf

Skomentuj

www.yetisports.org/en
/download_games.php

Skomentuj


gazetapraca.pl/gazetapraca

/0,91741,5443074.html
Skomentuj


www.miniclip.com
/games/ice-slide/en

Skomentuj

www.donutgames.com
/play/rudolphs_kick_n_fly

Skomentuj

www.donutgames.com
/play/castle_smasher

Skomentuj

www.official-linerider.com/play.html

Skomentuj

www.miniclip.com
/games/snow-line/en

Skomentuj

www.armorgames.com
/games/paths_popup.html

Skomentuj

www.miniclip.com
/games/scribble/en

Skomentuj

www.miniclip.com
/games/silversphere/en

Skomentuj

www.miniclip.com
/games/sling/en

Skomentuj
 
Strony (pełna lista wkrótce):

#

Skomentuj

#

Skomentuj

#

Skomentuj

www.heineken.pl

Skomentuj

www.carlsberg.pl

Skomentuj

www.zubrowka.pl
Skomentuj

www.oooooouch.com
Skomentuj

www.andrewlipson.com
/escher/relativity.html

Skomentuj

www.uniqlo.com

Adobe Edge Jan/Feb 2007

www.heiwa-alpha.co.jp

Adobe Edge Jan/Feb 2007

www.audi.com/R8

Adobe Edge Jan/Feb 2007 

www.adobe.com/creativemind

Adobe Edge Jan/Feb 2007

www.jonathanyuen.com

Adobe Edge Jan/Feb 2007


dev2.northkingdom.com/fjallbrynt/
Adobe Edge Jan/Feb 2007


navylifestyle.defencejobs.gov.au

Adobe Edge Jan/Feb 2007

www.lowetesch.com/showroom/
stellaartois/ledefi/

Adobe Edge Jan/Feb 2007
 
Cykl "Jak nie pisać gier"

Cykl "Jak nie pisać gier ?" to cykl o największych
(najbardziej denerwujących graczy) błędach gier.

 

Cykl "piszemy grę"

...czyli co użyć, jak zaprogramować, czym się posłużyć
- dla każdego amatora pisania gier we flash-u coś miłego :-)

 

ARTYKUŁY (pozostałe)
5 powodów, by polubić flasha

"Strony flashowe są ciężkie, długo się ładują, nie da się ich pozycjonować"
- często słyszymy takie "mity" - ale czy są one prawdą ?

 Conieco (więcej) o grach

 

PROJEKTY I KODY
Projekt Repeater (Timer v3.0)

Projekt klasy "władającej czasem"

 

Projekt StageResizer

Projekt pakietu klas ułatwiających dynamiczne
rozstawianie obiektów na scenie
niezależnie od wielkości i zmian sceny

 

{flash}kombinator przy pracy

flash, kodowanie, fizyka,
technika i inne takie h(o)opy

 
kombinuję coś więcej

Rzeczy ułatwiające pracę flashdevowi

Z pola walki

Zrzuty ze szkicownika

 

Z FLASHEM W TLE
flash a rynek

czy świat (wirtualny) kręci się wokół flesza ?
...aplikacji fleszowych, gier flash, prezentacji, CD-romów ?

 

FLASHFACTORY news

Informacje z życia firmy.

 

AS3 (strefa prywatna)

Tylko dla osób zarejestrowanych
na www.flashmania.pl

  • przejdź do działu

 

NA LUZIE
Varia, Vena i Vizja

Varia, czyli pomysły słodkiej lolitki i mojego niewyparzonego łba. Vena, czyli poważna Pani, której najczęściej nie ma, jak powinna być. Vizja - prędzej...

 

to i tamto, tu i tam

Nie tylko o flaszkach ;-)

 

...blogowisko

Coś na "dzień dobry" - czyli "co na blogu piszczy"

 

 

Komentarze (0)
[06.2008] Absolutnie mrożąca latem, zagrzała zimą
 Oceń wpis
   

Absolute Zero - miniaturkaAbsolute Zero - to gra, która miała mrozić latem, jednak decyzją odbiorcy końcowego ukazała się jednak zimą - dokładnie w pierwszy dzień świąt. Klimat gry stworzony przez Pastelgames nawiązuje do znanej serii gier Submachine autorstwa Mateusza Skutnika.

Zasada jest prosta: rywalizują ze sobą dwie maszyny. Dolną steruje gracz - jego cel to oczyścić do absolutnego zera środkową przestrzeń pomiędzy maszynami - jego i maszyną sterowaną przez komputer - której celem jest zapchać przestrzeń pomiędzy nimi.

Życzymy miłego grania.

FLASHFACTORY PL jest współautorem koncepcji gry Absolute Zero.

[gra] 1917. Rok przed wolnością.
 Oceń wpis
   

Jak naprawdę była zdobywana ta wolność - jakim kosztem ?

Jakby to mogło być, żeby na moim blogu zabrakło akcentów patriotycznych w takim dniu! Zwłaszcza, że nawet google wita nas dzisiaj patriotycznonacjonalistycznym logiem

 Google: Święto Niepodległości

Wracając do zdobywania wolności... wydaje się nam, zwłaszcza tym młodszym i najmłodszym, że I wojna światowa to było machanie szabelkami, jeżdżenie na koniku i spotykanie się z Marszałkiem na rozstajach, w mundurach świeżo co przyniesionych z magazynu.

 "Wojna nie jest fer" - taki tytuł pojawia się czasami podczas ładowania gry, czasami podczas ładowania leveli. I taka jest prawda! Kto interesuje się choć trochę tym okresem wojennym wie, że większość tej wojny to gnicie w okopach w miesiącami pośród smrodu trupów kolegów lub wroga, gdzie maski gazowe dawały tylko tyle, że zamiast poparzonych dróg oddechowych miało się poparzone "tylko" nieosłonięte części ciała. Gdzie szykując się do ataku nigdy nie było wiadomo, czy nie skończy się w kawałkach rozerwanym przez - nie wiadomo już czyją - minę. Czy też dotarłwszy do okopów przeciwnika nie trafi się pod swój własny ostrzał artyleryjski.

Warfare 1917 pomimo, że jest grą, rozrywką - bardzo dokładnie pokazuje bezsens tamtej i kolejnych wojen.

..gdy już skończysz grać, stwierdzisz, że to nie ma sensu - bo czy po jednej stronie, czy po drugiej stronie - i tu, i tu jest zabijanie. W imię czego tak naprawdę ? By ktoś mógł rozsiąść się na stołku i w Twoim imieniu załatwiać interesy korzystne tak naprawdę dla siebie, a nie dla Ciebie ? Nie dla tych, co walczyli ?

Zagraj. A potem pomyśl, że to Ty jesteś tym żołnierzem z okopów. Co masz za pazuchą ? Zdjęcie dziewczyny ? Żony ? Kochanki ? Dzieci ? Rodziców ? Czy zdajesz sobie sprawę, że możesz nie wrócić wogóle z wojny ? Że ostatni raz widziałeś ich parę lat wstecz ? Że za chwilę możesz nie mieć ręki, nogi, że za chwilę możesz umierać z wszystkimi bebechami na wierzchu lub wypluwając płuca zżerane gazem ?

Wojna nie jest fer. Tak naprawdę nigdy nie będziesz walczył w swoim własnym interesie. I wtedy. I teraz. I w przyszłości.

W stanie wojny nie obowiązują zwolnienia do cywila. Bierze się równo - czy pięćdziesięciolatka, czy osiemnastolatka, czy człowieka odesłanego do rezerwy po studiach. I nie na pół roku, rok. Najprawdopodobniej: na śmierć.

Komentarze (0)
Linkownia: każdy może zostać programistą!
 Oceń wpis
   

...ale czy dobrym, to już inna bajka.

Jeżeli chcesz spróbować swoich sił jako programista, to spróbuj zaprogramować robocika-oświecacza.

 

Light-bot na Kongregate - polecam!

 

Tą grę powinni przejść wszyscy, którzy uważają, że programowanie to "pikuś"...

...w czasie krótszym niż pół godziny :P.

Komentarze (0)
[08.2008] Wzloty i upadki na Nieprzebytej Venus
 Oceń wpis
   

Mission To VenusNiedawno ukazała się online gra Mission to Venus kolejna gra z serii "Misji do..." portalu PastelGames.com wykonana przez FLASHFACTORY PL. Gra ukazała się tym razem na łamach portalu agame.com.

Celem tej misji jest utrzymanie się w tunelu przez jak najdłuższy czas lotu.

W grze steruje się klawiszami strzałek (góra - dół) i w chwilach kryzysu używa atomowego dopalacza z plecaczka (o ile go mamy) na spacji - pozwala on przejść trudne mmomenty takie jak kończące się paliwo, czy też nadmiar przeszkadzaczy (uwaga! niszczy wszystko na drodze). W czasie lotu poratują nas małe i duże dopełniacze paliwa, drogę umili możliwość zbierania punktów,utrudnią włączające się lasery (znane z Misji na Marsa), czerwone gwiazdy i obcy(znani z Misji na Neptuna).

Długiego lotu!

[gra] StagKnight: Co byś zrobił tym, którzy Ci podpadli...
 Oceń wpis
   

...gdybyś miał taki miecz ?

 Uff... mała przerwa od stresującej pracy.

Nie, no oczywiście, że to nie "warto zobaczyć", ale zagrać... czemu nie ? :)

Wyluzuj się, odstresuj się, wyżyj się - niech Vizja powróci ;-)

Uwaga: gra dla niektórych osób może być zbyt drastyczna (* lecą flaki). Szerszego komentarza nie będzie.

Komentarze (1)
Linkownia: wariacja na temat Tower Defense
 Oceń wpis
   

Balony już były, duże balony też były, bardzo duże balony także już były, pulpitowe też już były, od warcraftowych się zaczęło, to pora skończyć na powrzucaniu wszystkiego do jednego worka i zobaczenie, co z tego wyszło.

Random Defense
Ostrzegam: trzymać ręce przy oczach, bo ze zdziwienia: a) mogą Wam wylecieć; b) trzeba je będzie nieźle trzeć, by uwierzyć w to, co się widzi.

Hint: Zaczynamy od małych wież, a potem budujemy "centra".

Komentarze (0)
Linkownia: Nitrome.com rządzi!
 Oceń wpis
   

Łikend! Łikend mamy!!! Yeah... dawno już się tak nie cieszyłem z tego... no a co mamy robić w weekend, jak roweru od codziennego jeżdżenia po dziurki w nosie, w TV nic sensownego nie ma (komu się jeszcze Olimpiada nie przejadła, co ?), w kinie jakieś Ło-liiij-ki lecą, a w pubie to nie wiedzą, jak piwa nalać, by nie na palce i po szklance ?

Wtedy zostaje siąść przed kompem i spróbować zagrać w casuale, które zajmą nam o wiele więcej czasu niż te parę minut relaksu w ramach przerwy w pracy :D

Na weekend polecam dwie gry grupy Nitrome - wymiażdżającej, zamiatającej i powalającej totalnie.

Pierw starsza z nich: Captain Dirk Valentaine and the Fortress of Steem z wypaśnym efektem rzucanego łańcucha i tegoż rozsypującego się w pył.
 
Druga - nowsza - co nie znaczy, że słabsza! Final Ninja - podobnie jak Dirk powalająca kolorami, efektami i wykonaniem. Co tu więcej o tym pisać - to trzeba obejrzeć! (a nie da się oglądać nie siadając do klawiatury :p )

Może kiedyś napiszę coś więcej o tych grach. Wzrokowcy to mają się dobrze - im nie trzeba pisać, spojrzą raz i drugi i już widzą - a ci bardziej spostrzegawczy już ananlizują, jakie wypasy są w środku ukryte.

Starczy Wam zabawy na cały weekend ? :D

...dla tych, co ciągle im mało, polecam inne gry ze strony nitrome.

Taki mały offtop: sztuką jest zrozumieć i stworzyć sposób działania taki jak we wzorze, nie korzystając z błędnego koła "reverse engineering-u".

Komentarze (0)
Linkownia: Flash Witcher: versus... czego ? (upd)
 Oceń wpis
   

Szukałem linków do multiplayera flashowego - Electra: The Game. Niestety, odpłynął on w odmęt niepamięci, razem z filmem - a szkoda, bo gra całkiem ładnie się prezentowała - te plansze, stoły gry, renderowane animacje... no więc nie będzie porównania, bo już jej na sieci nie ma. Za to kto jeszcze nie widział, niech ogląda, co Polak potrafi:

Sieciowa rozgrywka Wiedźmina: Versus

bardzo podobne do wspominanej ŚP. Elektry. Oczywiście we flashu, bo jakby mogło być inaczej na tym blogu (hihi... a poprzednio było :p ). Jak to widzicie ? Podoba się ? To kiedy się umawiamy na większe lanie ? :)

Update:

Opisali za mnie na Gamecorner.pl: Wiedzmin DuelMail - pierwsze_wrazenia (DuelMail to nazwa kodowa Versusa podczas prac - wydaje mi się, czy nie ? /nie wydaje mi się - sprawdziłem na inych serwisach - miałem rację/)

No i dziękuję za link - już nie wiem komu, ale dziękuję - zwłaszcza w imieniu tych, którzy zniechęcili się koniecznością logowania się ;)

Komentarze (0)
[gra] Portal: jak gra flashowa wpływa na grę nieflashową
 Oceń wpis
   

Wszyscy zapewne znają świetny dodatek do Half-Life'a dwójki pod nazwą The Portal.

Powstała jego flashowa wersja (o czym zapewne też większość już wie) - pograć można w nią tutaj: The Portal: Flash Version.

Żeby było mało, na podstawie gry flash powstał power pack do oryginalnego The Portal, o czym przeczytałem przed chwilą w tym wpisie mapy z flashowego portala w 3d. Dobrze czasami przeczytać, że gry flash to nie tylko casual i advergames... serce roście :)

Dla "zajadaczy" The Portal-u screeny z dodatku:

Pliki zamieszczone przez Frazpc.pl, oryginały tutaj:

http://screenshots.filesnetwork.com/110/files2/89825_1.jpg, http://screenshots.filesnetwork.com/110/files2/89825_2.jpg,

http://screenshots.filesnetwork.com/110/files2/89825_3.jpg, http://screenshots.filesnetwork.com/110/files2/89825_4.jpg

Komentarze (0)
Linkownia - zainfekuj kolegę (koleżankę) z pracy
 Oceń wpis
   

Coś na "śpiący poniedziałek":

infecta - zaraź kolegę/koleżankę

- a więc: bierzemy kolegę (tudzież koleżankę), przystawiamy (w przypadku koleżanki należy to zrobić na tyle ostrożnie, aby nie narazić się o posądzenie o molestowanie seksualne) do swojej klawiatury i rywalizujemy. Gra kończy się, gdy braknie kulek szarych (niezarażonych).

 Miłego zarażania - szefowi trzeba tylko będzie wytłumaczyć, że to na rozgrzanie szarych komórek.

Komentarze (0)
Linkownia - nowa era wojen!
 Oceń wpis
   

Świetnie się zapowiada druga wersja... dla bardziej dociekliwych link do bloga autora:

AgeOfWar DevBlog

a parę wpisów poniżej najnowszego (tam) znajdziecie link do Age Of War na Kongregate - kto zapomniał, jak się grało, ten ma okazję sobie przypomnieć - weekend się zbliża ;-) Ja czekam, kiedy ukaże się wersja gry na dwóch playerów - mam nadzieję, że przy lagach flasha to nie marzenie ściętej głowy.

Komentarze (0)
Linkownia - Guitar Hero we flashu
 Oceń wpis
   

Co tu więcej dodać ? Maniacy i nie tylko maniacy - słowem: wszyscy - już chyba wiedzą, co ta za gra i jaką manią opanowała świat.

Guitar Hero we flashu - tego bym się nie spodziewał. I jak tu nie grać ?

 ...a potem taki jeden z drugim bierze się za prawdziwą gitarę i wychodzą z tego takie klocki jak moje dzwonki w kompozytorze nokii... (padła mi moja komóra, więc znęcam się nad "skądś wziętą" nokią - nie jestem fanem, jestem WROGIEM nokii - fuuujjj!!!111!111!!! /wie ktoś, jak w tej mydełniczce ustawić głośność słuchawki ???)

//EDIT: i wrogiem GH też - zwłaszcza tego flashowego :/

//EDIT2: no i wydawało mi się, że tylko ja mam coś nie tak z tą grą - jak widzę, nie tylko ja nie umiem w toto zagrać - ta gra nie działa - a więc potraktujcie ją tylko jako ciekawostkę.

Komentarze (4)
Linkownia - jak smakuje ciasteczko Scoobiego ?
 Oceń wpis
   

Parę lat temu zachwycałem się tą grą - o dziwo, zachwycam się nią dalej!

A więc... złap ciasteczko Scooby!

Komentarze (0)
Linkownia - magiczny arkanoid
 Oceń wpis
   

Przekombinowany, jak nie wiem :) - i krótki ;) - ale w sam raz dla kogoś, kto nie ma "veny".

Magical Arkanoid

Co jeszcze można w tym stylu wymyśleć ? :)

Komentarze (1)
1 | 2 |

Najnowsze komentarze
2014-01-06 19:33
najlepszeprezenty.com.pl:
Flash After Party czyli o flashu w realu [EDIT]
pozdrowienia :)
2013-12-25 22:07
Powiększanie penisa:
Warto blogować ?
Trudno się z tym nie zgodzić, przez to, że są bardzo ogólne to także są bardzo trafne.
2013-12-08 22:47
ets2:
Warto blogować ?
Wartościowych blogów jest na naprawdę mało, sam staram się coś stworzyć a czy wyjdzie to się[...]
O mnie
MaW: flash, gry i cała reszta
Po prostu flashmaniak.