Ach te łańcuszki... zwłaszcza blogowe :) <- tak się miał nazywać ten wpis, jak sobie go notowałem wczoraj rano :D No i w końcu zamiast tak się nazywać - tak się zaczął :P
Siedzę właśnie w knajpie i czekam na klienta, który notorycznie się spóźnia (z płatnościami też, więc będę musiał mieć tą "nieprzyjemność" i po bieżącym projekcie skończyć współpracę) - znając życie minie kilka godzin, zanim go umieszczę w necie, a Wy zapewne ten tekst przeczytacie po następnych paru godzinach...
Siedzę i dumam, co by Wam tu napisać odnośnie tematu, w który wplątał mnie Inou :)
Jedna rzecz już sobie siedzi w notatkach od rana (nie powiem, która) - pozostały jeszcze cztery, już uzupełniam :):
- ostatnio przeczytałem "Cyfrową Twierdzę" (w dwie godziny) - podobają mi się niesłychanie inteligentne zagrania autora i jego umiejętność manipulowania czytelnikiem. Ta książka jest klasą sama w sobie, "Kod Leonarda" nawet nie umywa się do niej (a wręcz wyjaśnienie intrygi na końcu pokazuje, jak autor drwi z czytelnika i jego odruchów przy kolejnych odsłonach akcji)
- tak jak Inou umiem kolejne potęgi dwójki do 65536 (magiczna liczba przepełnienia stosu w mojej ukochanej maszynce atari 800XL :D). PI umiem na pamięć niestety już o 3 miejsca krótsze (Inou, Szacunek :D) - a tylko dlatego, że "prawie się rymuje": trzy-czternaście-sto-pięćdziesiąt-dziewięć. Za to mam coś, czego Inou nie ma :p - 5 pełnych roczników "Bajtka" - 87,88,89,90,91 (a 86 i 92 tak w 90% :) - może ktoś chce odkupić ? )
- w średniej lubiłem "rozluźnioną atmosferę" do tego stopnia, że olałem babkę z "polaka" w III klasie - odwdzięczyła się wystawiając mi 3 minus na koniec roku (dzisiejszy mierny). To było zanim jeszcze pojawiły się gimnazja - ocena z "polaka" na świadectwie trzeciej klasy decydowała o tym, czy ktoś był zwolniony z matury ustnej. Zeby się odgryźć na babce, powiedziałem jej, że i tak zdam maturę na pionę, co sumiennie wypełniłem :]
- szukając kiedyś na sieci strony klubu książki księgarni krajowej (KKKK) trafiłem przez omyłkę na stronę Ku-Klux-Klanu. Do dzisiaj nie jestem jej członkiem. Sympatyzować bym mógł, gdyby byli zwolennikami wyłącznie mieszanych małżeństw obojga płci ;)
- Moje IQ jest mniejsze od Dody (ale za to spokojnie mieści się w średniej :>), co stawia mnie w porównaniu z nią w niekorzystnym świetle, ale to wszystko z tego powodu, że moje półkule są wyżej od jej. Jak wiadomo, im półkule niżej, tym "Ynteligencja" wyżej. Zawsze zastanawiałem się, jak ona to zrobiła... mam nadzieję, że doczekamy się kiedyś implantów mózgu... z chęcia bym sobie powiększył, bo już mam dość ciągłego zapominania ;)
Mózgu... Musgu... Moozgu... Moo.. Moosku, znaczy Mooska... Ty będziesz pierwszą moją ofiarą łańcuszka :D (1)
Dalej muszę popatrzeć... Sema i Mali nie wywiązali się jeszcze ze swoich "pięciu faktów" - będą następni (2,3)
Kolejne ofiary mojego wskazania to Corfix i Wizzard (4 i 5) - chłopacy, co tam u Was słychać, bo dawno już Was "przy piórze" nie widziałem :D
No i jeszcze exktra bonus dla Pawła z gameplan.pl - Paweł wiem, że wchodzisz i czytujesz, więc czuj się "wywołany" :D
Pozdrawiam wszystkich piszących (na temat :D)



